Polacy nie grają, ale chociaż komentują. Startuje Masters Reykjavik

VALORANT Masters Reykjavik
VALORANT Masters Reykjavik Foto: Riot Games

Na przestrzeni ostatniego miesiąca, Reykjavik stał się wręcz esportową stolicą świata. Najpierw międzynarodowy turniej MSI 2021, teraz natomiast przyszedł czas na kolejny turniej od Riot Games. 24 maja startuje pierwszy LAN-owy międzynarodowy turniej w VALORANTA - Masters Reykjavik.

Niestety nie zobaczymy na nim żadnych Polaków, ponieważ Europa ma tylko dwóch reprezentantów. Ani Starxo z Acend, ani też paTiTek i zeek z G2 nie byli w stanie zakwalifikować się na Masters Reykjavik i musieli uznać wyższość Teamu Liquid i Fnatic. Oprócz tego, zobaczymy po dwie ekipy z NA i Brazylii oraz jednego reprezentanta: Korei, Japonii, Ameryki Łacińskiej oraz Azji Południowo-Wschodniej.

Jak widać na powyższym zdjęciu, na turnieju nie ma fazy grupowej. Play-offy zaczynają się już pierwszego dnia, a przed szybkim odpadnięciem ratuje rozbudowana drabinka przegranych. Czeka nas zatem nie tylko pojedynek świetnych zespołów, ale również rywalizacja regionalna.

Zapowiadana jest wielka wojna pomiędzy Europą, a Ameryką, do której według niektórych ekspertów może się wmieszać jeszcze Korea. Wszystko to będzie okraszone walką o punkty potrzebne do awansu na VALORANT Champions oraz batalią o jak największy udział z puli nagród o wartości 600 tysięcy dolarów.

Rozkład jazdy na 24.05.:

Fnatic vs KRU Esports - 17:00

Version1 vs Crazy Raccoon - 19:30

Sharks vs NUTURN Terp - 22:00

Wszystkie mecze obejrzycie z polskim komentarzem na Polsat Games, natomiast nawet na angielskiej transmisji będziemy mogli posłuchać naszego rodaka, Jakuba "Lothara" Szygulskiego.

Zobacz komentarze