Czeka nas bratobójczy pojedynek. Kto dołączy do Sentinels w finale?

VALORANT Masters Reykjavik Foto: Riot Games

VALORANT Masters Reykjavik jest coraz bliżej rozstrzygnięcia. W grze o tytuł i 200 tysięcy dolarów zostały już tylko cztery ekipy: Amerykanie, Koreańczycy i dwie europejskie drużyny. Najbliżej tytułu są jednak ci pierwsi, ponieważ czekają oni już na przeciwnika w wielkim finale.

Drabinka wygląda następująco, Sentinels nie przegrali jeszcze ani jednej mapy na turnieju i już mają zagwarantowane przynajmniej drugie miejsce i 100 tysięcy dolarów. O możliwość zmierzenia się z Amerykanami najpierw powalczą Europejczycy. Bratobójczy pojedynek Team Liquid z Fnatic będzie pierwszym meczem sobotnich rozgrywek i rozpocznie się o 19:00.

Następnie, zwycięzca awansuje dalej, gdzie już czeka koreańskie NUTURN Gaming. Pokonali oni już na swojej drodze brazylijskie Sharks Esports oraz amerykańskie Version1, jednakże sromotnie polegli w walce o finał z Sentinels. Teraz przyjdzie czas na ich pierwszy pojedynek z europejską formacją - Fnatic albo Liquid. Mecz planowo ma się zacząć o 21:30.

Gdy już emocje po sobotnich rozgrywkach opadną, zostanie nam tylko czekać na finał. Oczekiwanie to wydaje się wręcz odliczaniem do nieuniknionego sukcesu Sentinels, którzy do tej pory prezentowali się wyśmienicie. Finały jednak rządzą się swoimi prawami, a mecz ten będzie z pewnością wojną nerwów. Będzie to jedyny mecz w formacie BO5 na turnieju i zostanie rozegrany w niedzielę 30. maja o godzinie 19:00.

Zobacz komentarze