WESG: Świetna faza grupowa i pech w drabince. MaNa i Elazer wyeliminowani przez faworytów

Elazer
Elazer Foto: Blizzard

Biało-czerwonym nie dopisało szczęście podczas losowania par 1/16 finału. Przeciwnikiem Grzegorza „MaNy” Komincza był Joona „Serral” Sotala. Z kolei Mikołaj „Elazer” Ogonowski trafił na Cho „Maru” Seong Ju. Polacy zostali wyeliminowani przez swoich konkurentów.

MaNa był bezkonkurencyjny w fazie grupowej. Reprezentant Teamu Liquid zapisał komplet punktów na swoim koncie. Udało mu się pokonać nawet Juliana „Lambo” Brosiga, który uchodził za jego najgroźniejszego grupowego rywala. Polak pewnie awansował do dalszej części zawodów. W 1/16 finału zmierzył się z Serralem, który jest jednym z głównych faworytów do wygrania całego turnieju. Komincz zwyciężył na jednej mapie, ale finalnie musiał uznać wyższość przeciwnika. Porażka oznaczała dla niego pożegnanie z chińską imprezą.

Elazer miał nieco więcej problemów w meczach grupowych. Ke „Has” Yu Feng oraz Edwin „Drager” Williams urwali mu po jednej mapie. Ponadto Park „Dark” Ryung Woo pokonał polskiego gracza w pojedynku BO3. Ostatecznie zawodnik AGO Esports uplasował się na drugim miejscu w grupie, które gwarantowało mu awans do dalszej części zmagań. W pierwszej kolejce drabinki pucharowej stanął naprzeciwko Maru. Koreańczyk był poza jego zasięgiem. W kosekwencji Elazer podzielił los MaNy. Obaj wylądowali na miejscach 9-16 w klasyfikacji końcowej.

Zobacz komentarze