Wi-Fi (na) 6

TP LINK Foto: Materiały prasowe

Do sklepów trafiły już pierwsze urządzenia zgodne z niedawno zatwierdzoną, finalną specyfikacją najnowszej wersji Wi-Fi. Świetnym ich przykładem jest Archer AX6000 of TP-Link. Jeśli jesteś graczem, masz wielu sąsiadów lub często korzystasz ze smartfona, przygotuj się na rewolucję!

Zanim jednak napiszemy o zaletach, najpierw o największej wadzie. By z tych wszystkich opisywanych poniżej dobrodziejstw skorzystać, niezbędny jest niestety nie tylko nowy router. Zgodne z Wi-Fi ax (lub też Wi-Fi 6, bo obecnie zarządzające tym standardem Wi-Fi Alliance zaleca korzystanie w oznaczeniach z numeru generacji) powinny być także pozostałe urządzenia. Inaczej największe zalety „szóstki” pozostaną przez pewien czas niewykorzystane. Nie znaczy to jednak, że kupno jednego z najnowszych routerów nie ma obecnie sensu. Można do niego bowiem bez problemu podłączyć także obecnie posiadane komputery, konsole, smartfony czy telewizory – będą się łączyły wykorzystują wcześniejsze wersje Wi-Fi, ac czy nawet n.

TP LINK Foto: Materiały prasowe

Szybciej

Jak już wspomnieliśmy, w największym stopniu zalety Wi-Fi ax docenią gracze. „Szóstka” to bowiem przede wszystkim niższe, a do tego przewidywalne opóźnienia, tak ważne we wszystkich grach on-line. Obecnie nawet w najlepszych routerach zgodnych ze standardem ac jednym sensownym sposobem na niskie lagi jest bowiem wydzielenie osobnej podsieci przeznaczonej wyłącznie do grania, na co pozwalają topowe modele gamingowe. By jednak mogła spełniać swoją rolę, może być do niej podłączony tylko jeden komputer lub konsola. Każde kolejne urządzenie, nawet jeśli będzie wyłącznie odtwarzało muzykę, nie mówiąc już o wideo, wpłynie bowiem na opóźnienia.

To jednak już przeszłość. W Wi-Fi ax (6) minimalna wielkość bloków danych jest bowiem znacznie mniejsza. Przekłada się to na znacznie lepsze wykorzystanie pasma, jest ono bowiem blokowane na znacznie krótsze okresy czasu. Co nie mniej ważne, gdy jakieś urządzenie skończy przesyłać dane, znacznie szybciej zwolni miejsce dla innych. W praktyce oznacza to, że nawet jeśli w danej sieci będzie kilka urządzeń, będą one w znacznie mniejszym stopniu wpływały na siebie.

TP LINK Foto: Materiały prasowe

Nie mniej ważny jest fakt, że urządzenia mogą sobie zarezerwować czas, kiedy ponownie będą wymieniały informacje z routerem. To przydaje się nie tylko w przypadku komputerów służących do grania, gdy liczą się jak najmniejsze opóźnienia, ale również w przypadku sprzętu mobilnego. Smartfon może się bowiem umówić, że będzie przesyłał dane raz na pół sekundy. Wie więc dokładnie, kiedy moduł Wi-Fi ma być włączony, a kiedy można go wyłączyć by oszczędzać baterię.

A skoro już o szybkościach mowa, to warto dodać, że Wi-Fi ax (6) pozwala również na przesyłanie danych z większą maksymalną prędkością, niż Wi-Fi ac. Teoretycznie maksimum to 9608 Mbit/s, podczas gdy dotychczas – 6933 Mbit/s. W praktyce osiągane prędkości są póki co nieco mniejsze, ale we wspomnianym już modelu Archer AX6000 firmy TP-Link maksymalna przepustowość wynosi 4804 Mbit/s w paśmie 5 GHz oraz 1148 Mbit/s w paśmie 2,4 GHz. To już poziom zarezerwowany dla łączy kablowych!

Więcej

Kolejna ogromna zaleta Wi-Fi ax (6), to znacznie lepsze zachowanie w miejscach, w których jest „gęsto” od urządzeń bezprzewodowych. Routery zgodne z tym standardem potrafią kontaktować się jednocześnie z kilkoma urządzeniami, do tego automatycznie wybierają najmniej zatłoczone pasma – i tak dobierają moc, by jak najmniej zakłócać pracę innych, wykrytych urządzeń. Teoretycznie sieć Wi-Fi ax (6) jest aż czterokrotnie bardziej pojemna, niż ac, co oznacza że dobry router, np. Archer AX6000, bez problemu poradzi sobie nie tylko z komputerem, konsolą, inteligentnym TV i paroma smartfonami, ale jest także gotowy na inwazję inteligentnych urządzeń w postaci odkurzaczy, głośników, czujników czy sprzętu AGD.

Warto przy tym pamiętać, że jak już wspomnieliśmy, Wi-Fi ax (6) wykorzystuje zarówno pasmo 5 GHz, jak i 2,4 GHz. To pierwsze zapewnia większe maksymalne transfery (w przypadku modelu Archer AX6000 są one ponad czterokrotnie wyższe), ale przy niższym zasięgu, jest bowiem bardziej tłumione przez ściany. To może być jednak zarówno wadą, jak i zaletą, w zależności czy mieszkasz w domu jednorodzinnym czy wielorodzinnym. Pasmo 2,4 GHz to z kolei większy zasięg, ale niższe maksymalne transfery. Dzięki pracy w obu tych pasmach, urządzenia zgodne z Wi-Fi ax (6) same dostosują się do sytuacji w eterze, niezależnie od tego, czy będą pracowały w domkach jednorodzinnych, czy też w blokach. Nie trzeba już niczego robić ręcznie.

Gotowy na przyszłość

Oczywiście routery zgodne ze standardem Wi-Fi ax (6) to obecnie wyłącznie sprzęt z górnej półki. Ceny jednego z najlepszych modeli dostępnych na rynku, Archer AX6000 firmy TP-Link, zaczynają się jednak już od 1450 złotych, a to kwota porównywalna z modelami gamingowymi poprzedniej generacji. I znacznie niższa niż np. najlepszych kart graficznych, o gamingowych notebookach nawet nie wspominając. Dlatego jesteś esportowcem lub po prostu nie lubisz przegrywać, kupno „na zapas” to bardzo sensowna inwestycja. I to na lata! Bo kupując taki na przykład Archer AX6000, nie tylko masz świetny sprzęt już teraz, ale dodatkowo pewność, że z czasem będzie jeszcze lepszy.

Wi-Fi 6 czy ax?

Wi-Fi Alliance, organizacja zajmująca się certyfikowaniem urządzeń Wi-Fi, zaleca, by korzystać z oznaczeń cyfrowych. Zgodnie z nimi najnowszy standard Wi-Fi to „6”. Jest to jednak wyłącznie zalecenie. Producenci mogą bez żadnych konsekwencji stosować „ax”. I zdecydowana większość tak robi. Należy się jednak spodziewać, że kolejne generacje urządzeń będą już oznaczane znaczkami „6”, bo są one dużo przyjaźniejsze. I jeszcze jedno – wcześniejsze wersje Wi-Fi również otrzymały oznaczenia cyfrowe:

Generacja Standard IEEE
Wi‑Fi 1 802.11b
Wi‑Fi 2 802.11a
Wi‑Fi 3 802.11g
Wi‑Fi 4 802.11n
Wi‑Fi 5 802.11ac
Wi‑Fi 6 802.11ax

Źródło: Materiały prasowe

Tematy

wi fi

Zobacz komentarze