Zawodowi kierowcy Formuły 1 zmierzą się na wirtualnym torze z Polakami

formula 1 Foto: Materiały prasowe

Max Verstappen oraz Lando Norris wezmą udział w 24-godzinnym wyścigu iRacing Spa 24. Na wirtualnym torze Spa-Francorchamps będą się ścigać z polskimi simracerami z organizacji DV1 TRITON Racing.

Devils.one zaskoczyło polską scenę esportu wejściem we współpracę z TRITON Racing, organizacją działającą w prężnie rozwijającym się simracingu, czyli symulacji sportów motorowych. Sam zespół pisze, że przed nim "jedno z największych wyzwań tego roku".

Spa-Francorchamps to jedyny wyścig, gdzie w jednej klasie ściga się ponad 50 samochodów. Wśród kierowców znajdzie się kilku naszych rodaków. Mowa tu o Marcinie Skrzypczaku i Wiktorze Smolarczyku, którzy w ostatnim czasie dwukrotnie wystartowali w belgijskim wyścigu. Dwa lata temu stanęli na najniższym stopniu podium, a w 2018 roku finiszowali na drugim miejscu. Do rywalizacji przystąpią także Jan Wiechowski i Dominik Blajer, który dopiero co pamięta sukces w czerwcowym 24 godziny Le Mans.

Popularny tor w Ardenach zna każdy pasjonat sportów motorowych, co sprawia, że jego pojawienie się w wirtualnych wyścigach przykuwa uwagę prawdziwych kierowców. W Spa-Francorchamps swoich sił spróbują chociażby zajmujący trzecią pozycję w kwalifikacji głównej Max Verstappen, kierowca Red Bull Racing, a także uplasowany na dziewiątej lokacie Lando Norris, reprezentant McLaren.

Wydaje się, że Formuła 1 jest jedną z nielicznych okazji, które umożliwiają bezpośrednie manewrowanie między światem sportu a jego esportowego odpowiednika. Kierowcy prawdziwych bolidów mogą zasiąść do symulacji, tak samo jak piłkarze często sięgają po pady i grają w Fifę, a koszykarze wybierają NBA 2K. Choć zdarzają się i tacy sportowcy, którzy zupełnie chcą odpocząć od codzienności, przez co grają w Fortnite czy Counter-Strike: Global Offensive. Tak postąpił choćby Mesut Özil czy Neymar.

Zawody wystartowały 20 lipca o godz. 15:30. Oficjalną transmisję można obejrzeć tutaj.

Zobacz komentarze