Pierwszy Polak w Mercedesie! W tym układzie będzie jak Valtteri Bottas

Mercedes F1 Foto: F1 eSports

Patryk Krutyj został kierowcą Mercedesa i będzie jeździł w duecie z dwukrotnym mistrzem świata... esportowej Formuły 1. Przed nim szansa na wielką karierę. I duże pieniądze.

Udało się, mamy Polaka w esportowej Formule 1, i to w najlepszym teamie! Patryk Krutyj nie będzie już kierowcą testowym, a wyścigowym w stajni Mercedesa. Przekładając to na warunki panujące w F1, powiedzmy, że będzie on Valtterim Bottasem, podczas gdy jego partner, Brendon Leigh (dwukrotny mistrz świata) jest w tym układzie Lewisem Hamiltonem.

Nie jest tajemnicą, że esportowa Formuła 1 z każdym miesiącem zyskuje na popularności. W sezonie, który się rozpocznie 11 września, pula nagród wyniesie 500 tysięcy dolarów. Finał serii odbędzie się 4 grudnia.

– W końcu mogę się z wami podzielić informacją, że powracam do zespołu Mercedesa na sezon 2019 mistrzostw świata F1 esportowej, w której wezmę udział jako kierowca podstawowy. Tegoroczna rywalizacja będzie dużo, dużo bardziej zacięta. Super będzie pracować z Brendonem. To wielki impuls dla mojej kariery. Mogę się od niego dużo nauczyć. Pokażę, na co mnie stać. Choć wiem, że bycie częścią teamu Mercedesa wiąże się z dużą presją – mówi Krutyj.

Mercedes próbuje przenieść najwyższe standardy z Formuły 1 na świat gier. W F1 niemiecki team jest obecnie zdecydowanie najmocniejszy, nie inaczej jest zresztą w eSports series. – W 2019 rok wkraczamy z obawami, że może być trudniej. W Mercedesie dbamy o kierowców. Stwarzamy im świetne warunki i poważnie podchodzimy do rywalizacji esportowej. Jesteśmy najszybsi, nie ma wątpliwości. Teraz ważne jest to, jak pracujemy jako zespół – mówi James Vowles z teamu Polaka.

Występy w esportowej Formule 1 różnią się od prawdziwych wyścigów przede wszystkim tym, że w symulatorach nie ma oczywiście przeciążeń, jakie towarzyszą kierowcom F1. Sami zawodnicy królowej motorsportu przyznają, że praca w symulatorach im dużo daje, I że łatwiej w ten sposób przygotować się do wyścigu. Niektórzy z nich, m.in. Max Verstappen czy Lando Norris sami biorą udział w esportowych zawodach. – Robimy mnóstwo rzeczy, by utrzymać formę. Dbamy o zdrowie fizyczne i mentalne. To nie takie proste jak mogłoby się wydawać – mówi Leigh, dwukrotny I jedyny jak dotąd mistrz świata.

Źródło: Materiały własne

Zobacz komentarze