Esport nie tylko w internecie. Popularny streamer pojawił się na finałach NBA!

Kevin Durant Foto: AFP

Choć esport kojarzy nam się głównie z wirtualną rywalizacją, to jego pasjonaci nie żyją wyłącznie nią. W drugim spotkaniu tegorocznego finału NBA pojawił się DrDisrespect.

Fani niczym paparazzi dostrzegli na trybunach popularnego amerykańskiego streamera. Oglądał on starcie Toronto Raptors z Golden State Warriors, które ostatecznie zakończyło się triumfem ekipy z Oakland. DrDisrespect nie krył emocji, jakie gromadziły się w nim w trakcie spotkania. Widzowie dostrzegli, że podniósł się on z krzesła i zaczął wymachiwać dłonią. Widać to na poniższym wideo.

Doc udostępnił na Twitterze wpis Warriors, więc niewykluczone, że kibicuje właśnie temu zespołowi. Jeśli tak, to na pewno był zadowolony, bo mecz wygrali 109 do 104 i tym samym wyrównali wynik w finałowej serii na 1-1. Co ciekawe, w trakcie rozgrywek ubrał się w charakterystyczny dla siebie strój. Skrytykował to jeden ze streamerów, TimTheTatman: – Czemu ten idiota założył okulary przeciwsłoneczne i słuchawki? Wyobraźcie sobie, że siedzie obok niego i myślicie sobie 'po co on to robi?' – skomentował w trakcie transmisji.

Warto zaznaczyć, że to nie pierwszy raz, kiedy DrDisrespect sympatyzuje ze światem koszykówki. Na jedną z transmisji zaprosił Gordona Haywarda, zawodnika Boston Celtics, z którym wspólnie grali w Apex Legends, tracącą na popularności grę z gatunku Battle Royale. Samo NBA z kolei utworzyło wirtualną ligę 2K, w której występuje aż 21 reprezentantów drużyn, które na co dzień rywalizują ze sobą w realnej koszykówce. Nic zatem dziwnego, że czasem sportowiec wpadnie na streama, a innym razem gracz przyjdzie na mecz.

Zobacz komentarze