Chomczyk: Pan działa panie Boniek, a wy czekajcie spokojnie

Boniek Foto: Łączy nas Piłka

Wczoraj Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek zapowiedział powstanie reprezentacji Polski w esporcie. Cieszę się, bo to oznacza, że ludzie z PZPN w końcu zdejmują klapki z oczu. Muszą zrobić tak mało, a mogą zyskać bardzo dużo. My też.

Wszyscy pamiętamy jak kilka miesięcy temu Prezydent RP Andrzej Duda powołał Narodową Drużynę Esportu. Nie boję się tego napisać, ten projekt to wydmuszka, zabieg marketingowy i najczystszy przykład demagogi. Kiedy rzeczywiście polski esport potrzebował wsparcia, tej pomocy nie dostał. Mówię tu o reprezentacji Polski w Overwatchu, której Narodowa Drużyna Esportu odmówiła wsparcia finansowego w realizacji marzeń. Pytam więc, w jakim celu ten projekt ma istnieć? O ile w ogóle on dalej funkcjonuje. Wszak hucznie zapowiadany turniej eliminacyjny, który miał wyłonić dwóch ostatnich członków kadry, wciąż nie został zorganizowany...

Praca w dziennikarstwie sportowy nauczyła mnie, że kiedy PZPN się za coś bierze, przynajmniej za kadencji Zbigniewa Bońka, to te projekty realizuje. Daleko mi do fana Pana Bońka, ale na pewno nie można powiedzieć, że jest osobą niesłowną. Wszyscy jednak pamiętamy jego poprzedni wpis na temat esportu, w którym sprowadził sporty elektroniczne do patologii i walenia w joystick. Tak nie powinien wypowiadać się prezes PZNP i mam ważenie, że swój błąd zrozumiał. Na pewno zrozumieli ludzie z Ekstraklasy, tworząc projekt Ekstraklasa Games. Myślę, że spokojnie możemy powiedzieć, projekt zakończony sukcesem. Największe kluby sportowe w naszym kraju aktywnie uczestniczyły i promowały tę inicjatywę. Mimo, że na pewno mogły to robić z większym zaangażowaniem, podpisać długoterminowe kontrakty z zawodnikami lub działać prężniej w social mediach, a nie tylko wstawiać posty z wynikami. Niemniej projekt przebił się do mainstreamu i myślę, że to było główne założenie.

Wracając jednak do tweetu Pana Zbigniewa Bońka, to na pewno na wielu twarzach sympatyków sportów elektronicznych w naszym kraju pojawił się wczoraj uśmiech. PZPN zamierza stworzyć reprezentację Polski, a FIFA i UEFA przymierzają się do zorganizowania swoich mistrzostw świata. Powinienem chyba napisać reprezentacji Polski FIFA, bo na inny tytuł nie ma co liczyć. Cieszymy się jednak, bo to ten mały krok dla PZPN, może być dużym krokiem dla nas, fanów esportu. Poszerzymy horyzonty, otworzymy się na nowych odbiorców, a to przełoży się na wzrost zainteresowania i rozwój branży. Uważam, że zupełnie niepotrzebnie co drugi "social media ninja" zaczął wypominać Panu Bońkowi jego tweet o waleniu w joystick. Kto się nie myli, niech pierwszy rzuci kamieniem.

Chciałbym bardzo, aby polska społeczność sportów elektronicznych dojrzała i dostrzegła szerszą perspektywę, a nie tylko zza winkla monitoru siliła się na lajki pod postami. Poczekajmy spokojnie na to, co zrobi Pan Zbigniew Boniek. Jeżeli weźmie do współpracy właściwych ludzi, może nie skończy się jak w przypadku Narodowej Drużyny Esportu.

Źródło: Materiały własne

Zobacz komentarze