To esportowa NBA. Co czeka nas w kolejnym sezonie Overwatch League?

overwatch Foto: Esportmania.pl

W tym roku czternasty lutego nie będzie kojarzył się tylko ze św. Walentym. W dniu zakochanych powraca Overwatch League – więcej drużyn, więcej pompy i więcej pieniędzy. No i w końcu z Polakiem.

OWL to jedna z najbardziej profesjonalnych lig e-sportowych na świecie, a swym układem pod względem transferów czy zatrudniania nowych graczy przypomina nieco NBA i inne rozgrywki sportowe – zespoły muszą dopasowywać się do okienek, w których mogą kupować lub wymieniać zawodników, spełniając przy tym wymagania takie, jak m.in. określona minimalna wielkość rosteru. W ubiegłym sezonie udział w lidze brało dwanaście zespołów z całego świata. Podzielone zostały na dwie dywizje – atlantycką oraz pacyficzną – a po sezonie zasadniczym rywalizowały w play-offach. Ostatecznie zwycięsko wyszła ekipa London Spitfire, która w finale pokazała swą wyższość nad Philadelphia Fusion.

W tym sezonie liczba drużyn znacząco wzrasta – z dwunastu robi się dwadzieścia. Układ pozostaje dalej taki sam, dalej dwie „oceaniczne” dywizje z dziesięcioma zespołami w każdej. Oto pełna lista uczestników:

Dywizja Atlantycka

Atlanta Reign (debiutant)

Boston Uprising

Florida Mayhem

Houston Outlaws

London Spitfire

New York Excelsior

Paris Eternal (debiutant)

Philadelphia Fusion

Toronto Defiant (debiutant)

Washington Justice (debiutant)

Dywizja Pacyficzna

Chengdu Hunters (debiutant)

Dallas Fuel

Guangzhou Charge (debiutant)

Hangzhou Spark (debiutant)

Los Angeles Gladiators

Los Angeles Valiant

San Francisco Shock

Seoul Dynasty

Shanghai Dragons

Vancouver Titans (debiutant)

Jak wygląda format drugiego sezonu? 14 lutego rozpoczyna się jego część zasadnicza podzielona na cztery etapy – każdy zespół w ich trakcie rozgrywa łącznie 28 meczów (po siedem na etap) – po dwa z przeciwnikami z własnej dywizji i po jednym z każdym członkiem przeciwnej. Jest to o wiele mniej spotkań w porównaniu do ubiegłego sezonu, kiedy to teamy grały łącznie 40 gier. O ile większość z nich ma się rozegrać tradycyjnie w Blizzard Arenie w Kalifornii, tak część będzie się opierała na zasadzie „dom-wyjazd”, co oznacza mniej więcej tyle, że spotkania będą grane w miastach poszczególnych zespołów: przykładowo Paris Eternal przyleci do Toronto na mecz z Defiant. Niesie to ze sobą oczywiście dodatkowe koszty i komplikacje logistyczne, ale, jak już wspomniałem, dość mocno zmniejszono liczbę meczów i dano zespołom wolne tygodnie na odpoczynek. Zwycięzcy obu dywizji wraz z czterema pozostałymi najlepszymi ekipami ligi (2 i 3 miejsce w dywizjach) wchodzą bezpośrednio do play-offów, dwa ostatnie sloty będą do zgarnięcia w osobnych meczach. Liga chce także podsycić rywalizacje regionalne i tym samym do derbów LA i Nowy-Jork Boston w tym roku dojdzie także „bitwa o Kanadę” - Vancouver Titans wezmą się za łby z Toronto Defiant.

W pierwszym sezonie nie mieliśmy żadnego Polaka w lidze, lecz zmieni się to w nadchodzącej odsłonie OWL. Karol „Danye” Szcześniak w październiku 2018 roku dołączył do Paris Eternal jako DPS. W przeszłości Karol reprezentował Polskę dwukrotnie w rozgrywkach World Cup (2017 i 2018), grał także w europejskiej odsłonie drugiego sezonu Overwatch Contenders pod banderą Copenhagen Flames. Innymi nacjami, których przedstawiciele zadebiutują w OWL, będą m.in. Nowa Zelandia i Portugalia. Najliczniej reprezentowana jest Korea Południowa – spośród 186 uczestników ligi aż 106 legitymuje się koreańskim paszportem.

Na wstępie wspomnieliśmy także o pieniądzach. W poprzednim sezonie pula nagród wyniosła łącznie 3,5 miliona dolarów, z czego zwycięzca play-offów – London Spitfire – zgarnął okrągły milion. W tegorocznej odsłonie pula podskoczyła do 5 milionów, a ekipa tryumfująca w play-offach dostanie 1,1 mln.

Sezon drugi rozpocznie się od rewanżu za ubiegłoroczny finał – Philadelphia Fusion spróbują zemścić się na London Spitfire. Zespół naszego rodaka, Paris Eternal, do zmagań przystąpi trzeciego dnia starciem również z London Spitfire. Sezon zasadniczy ma zakończyć się pod koniec sierpnia. Pomiędzy etapem drugim a trzecim rozegrany zostanie także mecz gwiazd. Liga będzie oczywiście transmitowana na Twitchu na jej oficjalnym kanale.

Zobacz komentarze