OWL: dominacja New York Excelsior i Vancouver Titans motywem przewodnim Stage 1

OWL Shanghai Dragons Foto: Blizzard

Część zasadnicza Stage 1 drugiego sezonu Overwatch League dobiegła końca. Wiemy już kto weźmie udział w playoffach, a kto będzie musiał obejść się smakiem. Jak wyglądała ta część rozgrywek? Kto okazał się największą niespodzianką? Który zespół zawiódł najbardziej?

Otwarcie tego sezonu było wyjątkowe. Nie dość, że liga została znacznie rozszerzona, to do tego po raz pierwszy zakontraktowany został polski zawodnik. Co prawda danye nie miał szansy zadebiutować w rozgrywkach OWL, ale jego Paris Eternal zaprezentowało się nie najgorzej, do samego końca kręcąc się w okolicach playoffów i zdecydowanie odstając od zespołów z dna tabeli.

Powiedzieć, że obie dywizje miały w tych pierwszych siedmiu kolejkach swoich dominatorów to jak nie powiedzieć nic. New York Excelsior i Vancouver Titans przejechały po rywalach jak walec drogowy, nie dając żadnych szans jakiejkolwiek drużynie w tabeli. Jako jedyne prezentowały równą, bardzo wysoką formę i nie zaliczyły wpadek (w przeciwieństwie np. do Philadelphia Fusion). Oba teamy z bilansem 7-0 wygrały swoje dywizje i oczywiście zameldowały się w playoffach, które rozegrane zostaną w dniach od 21 do 24 marca. Nieznaczną przewagę na koniec miała ekipa Tytanów, która przegoniła Nowy Jork w ostatecznej klasyfikacji o dwie wygrane rundy.

Pomimo dwóch porażek w drugim tygodniu Philadelphia Fusion ostatecznie udało się zgarnąć zwycięstwa w pozostałych potyczkach, zapewniając sobie awans do fazy pucharowej z bilansem takim samym jak Toronto Defiant – 5-2. Za ich plecami – Atlanta Reign, która po świetnym starcie nieco zwolniła tempa i ostatecznie z czterema zwycięstwami i trzema porażkami na równi z San Francisco Shock, Seoul Dynasty i Boston Uprising dopełniła grono ośmiu finałowych drużyn. Atlanta to jedna z trzech ekip, które zaczęły swoją przygodę z OWL w tym sezonie i doszły do playoffów Stage 1 (pozostałe dwie to Vancouver Titans i Toronto Defiant). Porównując te wyniki do sezonu 2018, największy progres zaliczyło SF Shock, które przecież wymieniło jedynie niewielką część rosteru w sierpniu ubiegłego roku, a ściągnęło do siebie m.in. Strikera (który i tak za wiele w ostatnich spotkaniach nie grał).

Pora pomówić o rozczarowaniach pierwszej fazy sezonu. Bez wątpienia takowym jest postawa Los Angeles Valiant – ekipy, za którą murem w każdym spotkaniu stali fani zgromadzeni w Blizzard Arena. Zespół grający tak naprawdę u siebie nie był w stanie wygrać ani jednego meczu! Postawa ta tym bardziej szokuje kiedy weźmiemy pod uwagę fakt, że LAV to przecież tryumfatorzy dywizji pacyficznej ubiegłego sezonu. W tym wszystko idzie nie po ich myśli, choć trzeba przyznać, że kilkukrotnie byli bliscy wywalczenia zwycięstwa. Nieco przed LAV uplasowały się Florida Mayhem i Washington Justice – oba teamy wygrały raz, w tym Floryda sprawiła małą sensację w drugim tygodniu ogrywając Philadelphia Fusion. Stołeczna ekipa odniosła swój tryumf w ostatniej kolejce w meczu z... Mayhem. Reprezentanci Słonecznego Stanu zaliczają jak na razie kolejny słaby sezon (w poprzednim 7-33), a zwycięstwo z Philly było, jak się ostatecznie okazało, jedynie niewielkim błędem przy pracy Fusion.

Bardzo ciasno sytuacja wygląda w środkowej części tabeli. Aż osiem ekip legitymuje się bilansem 3-4. W gronie tym znaleźli się także zwycięzcy pierwszej odsłony OWL – London Spitfire. Brytyjczycy mają ewidentny problem ze wskoczeniem na właściwe tory i jak na razie ich postawa wskazuje na to, że ubiegłoroczny tytuł mógł być swego rodzaju miksem szczęścia i przypadku. Na tym samym miejscu w tabeli znalazło się Shanghai Dragons – Smoki podniosły się z kolan po fatalnym 2018 roku i choć od playoffów dzieliło ich oczywiście sporo, to szczególnie w ostatnich tygodniach widać było duży progres. Czy będą w stanie powalczyć po fazie pucharowej? Biorąc pod uwagę to, jak wiele niespodzianek widzieliśmy jak na razie, wszystko jest możliwe. Wielkimi przegranymi tej fazy ekipa Dallas Fuel, która straciła w tabeli do ostatniego premiowanego miejsca zaledwie trzy rundy. W playoffach zabraknie także drugiej ekipy z Los Angeles – Gladiatorzy dobrze radzili sobie w ostatnich potyczkach, ale słaba dyspozycja w środku Stage 1 doprowadziła do uplasowania się za pierwszą ósemką.

Ostatecznie lista zespołów zakwalifikowanych do playoffów wygląda następująco:

  • New York Excelsior (Atlantic)
  • Vancouver Titans (Pacific)
  • Philadelphia Fusion (Atlantic)
  • Toronto Defiant (Atlantic)
  • Atlanta Reign (Atlantic)
  • San Francisco Shock (Pacific)
  • Seoul Dynasty (Pacific)
  • Boston Uprising (Atlantic)

Faza pucharowa potrwa od 21 (czwartek) do 24 (niedziela) marca. Następnie czeka nas krótka przerwa od OWL i liga powróci do rozgrywek zasadniczych (Stage 2) 4 kwietnia.

Zobacz komentarze