Ostatnie przygotowania do drugiego sezonu Overwatch League

Overwatch Ashe
Overwatch Ashe Foto: Blizzard

Kolejne umowy sponsorskie, broadcasting w telewizjach europejskich i... duży konkurent podbijający Twitcha w ostatnich dniach. Co działo się w świecie Overwatch w ostatnim tygodniu?

Newsem tygodnia bez wątpienia było podpisanie przez Blizzard umowy z Coca-Colą, która została oficjalnym napojem wszystkich rozgrywek związanych z Overwatch – Overwatch League, World Cup, Contenders, oraz dywizji open i wszystkich rozgrywek na BlizzConie. Według nieoficjalnych źródeł umowa została podpisana na trzy lata, ale jej kwota pozostaje niewiadomą. Tak wielki partner, jak Coca-Cola jest świetną informacją dla całego Blizzarda, tym bardziej że nie skupia się tylko i wyłącznie na flagowym OWL, ale też na mniejszych projektach, które nie cieszą się tak dużą popularnością.

Po ogłoszeniu, że rozgrywki OWL będą transmitowane w telewizji dostępnej w Niemczech, Austrii i Szwajcarii, teraz potwierdzono także, że od nadchodzącego sezonu wprowadzony zostanie komentarz w języku portugalskim. Ma to oczywiście przyciągnąć przed ekrany oglądających z Brazylii – według różnych szacunków rozgrywki esportowe w tym kraju śledzić może nawet ponad 40 milionów ludzi. Będzie to szósty język oficjalnie wspierany przez Blizzard (po angielskim, francuskim, koreańskim, chińskim i niemieckim).

Ubiegły tydzień przyniósł także ogromnego konkurenta Overwatchowi. Na rynek weszło Apex Legends, które po prostu zmiotło Fortnite'a i League of Legends ze szczytu Twitcha. Jak bardzo nowe battle royale sygnowane logiem EA zaszkodzi startowi OWL? Tego nie wiemy. Wydaje się jednak, że premiera tej gry nie była chwilowym boomem i zainteresowanie tytułem utrzyma się na wysokim poziomie.

Kolejnym powodem do niepokojów jest niezadowolenie widzów związane z rozgrywanym w ostatnich dniach Community Countdown, a więc turniejem będącym swego rodzaju wprowadzeniem do sezonu. Reddit wrze od skarg graczy, którzy narzekają na to, że event jest najzwyczajniej w świecie nudny. Niektórzy są też rozczarowani tym, że całe wydarzenie promowano m.in. jako scrimy, a tymczasem dostaliśmy rozgrywki np. 6v6 DPS, z zawodowcami często grającymi off-role. Ma to zapewne na celu maskowanie swoich taktyk i trzymanie ich w tajemnicy tak długo, jak się to możliwe. Nie zmienia to jednak faktu, że widzowie są po prostu zawiedzeni.

Przypominamy – drugi sezon OWL rozpoczyna się już w czwartek! Po spędzeniu walentynek ze swoją drugą połówką postarajcie się odwiedzić kanał ligi na Twitchu i obejrzeć zmagania najlepszych zawodników Overwatch na świecie.

Zobacz komentarze