Znamy ostatniego uczestnika Worlds 2020. W tym roku na turnieju nie będzie Fakera

Faker Foto: Riot Games

Do rozpoczęcia Worlds 2020 pozostały nieco ponad dwa tygodnie. Mimo tego, że czasu zostało niewiele dopiero dziś poznaliśmy ostatniego uczestnika imprezy. Trzecią formacją reprezentującą LCK będzie Gen.G, które w finale regionalnych kwalifikacji pokonało T1 3:0. Oznacza to, że na turnieju po raz trzeci od 2013 roku zabraknie Fakera, najlepszego zawodnika w historii League of Legends.

Dla fanów League of Legends, którzy regularnie nie śledzą LCK na pewno jest to niespodzianka. T1, które wcześniej znane było jako SKTelecom T1, jest najbardziej utytułowaną organizacją w historii LoLa. Ich drużyny niemal zawsze rywalizują w Korei o najwyższe cele i regularnie pojawiają się na mistrzostwach świata i MSI. Przypomnijmy też, że T1 wygrało wiosenny split, więc brak Fakera i spółki na Worldsach na pewno zaskoczy wielu kibiców.

Jednak Ci, którzy regularnie śledzą LCK wiedzą, że ten split nie układał się dobrze dla drużyny. Po sześciu kolejkach T1 miało bilans 7:4 i nie wyglądało na drużynę, która może dogonić czołówkę. Dlatego też sztab szkoleniowy zdecydował się na roszady w składzie i Faker trafił na ławkę. Drużyna rozpoczęła wtedy serię zwycięstw i ostatecznie zakończyła split na czwartym miejscu.

Później było już tylko gorzej, a zmianom personalnym nie było końca. Ostatecznie przeciwko Gen.G w składzie T1 zabrakło Cuzza i Teddy'ego, którzy zaczęli każdy mecz w sezonie zasadniczym, a ich miejsce zajęli młodzi Ellim oraz Gumayusi. Z kolei na środkową aleję wrócił Faker, a Closer przesiedział regionalne kwalifikacje na ławce.

Dlatego brak Fakera i T1 na Worldsach nie jest zaskoczeniem. Przez całe lato T1 było poza podium, Faker tracił miejsce w składzie, a w drużynie coś ewidentnie nie funkcjonowało, dlatego oglądaliśmy tyle zmian w zespole.

Gen.G dołączy więc do Damwon Gaming i DRX jako trzeci reprezentant LCK na Worldsach, a T1 czekają zmiany, jeśli chcą do tego grona dołączyć w przyszłym roku.

Zobacz komentarze