Zaczynamy rundę rewanżową w LEC. Czy Rogue i G2 utrzymają się na szczycie?

Rogue

W tym splicie LEC na szczęście nie ma przerwy między jego pierwszą i drugą połową. Dzięki temu już dziś znów będziemy mogli emocjonować się starciami najlepszych formacji w Europie. Wygląda jednak na to, że tym razem to LEC podpatrzyło coś od lig regionalnych, bo zupełnie jak w Ultralidze, pierwszy dzień meczowy w tej kolejce to spotkania między ekipami z obu końców tabeli.

"Polskim" pojedynkiem będzie starcie Rogue z Misfits. Ostatnio gdy widzieliśmy ekipę Inspireda i Trymbiego w akcji mimo walki nie byli oni w stanie pokonać G2, które zrównało się z nimi w tabeli. Jednak przegrać z G2 to nie wstyd i Rogue wciąż zajmuje pierwsze miejsce w tabeli i jest poważnym kandydatem do zwycięstwa w play offach. Z kolei Misfits Vandera w końcu odbiło się po serii 5 porażek pokonując Astralis. Niestety króliki wciąż nie wyglądają najlepiej i ich ewentualne zwycięstwo byłoby sporą niespodzianką.

Trudny mecz czeka Czekolada i jego Excel, które zmierzy się z MAD Lions. Obie drużyny mają taki sam bilans 5 zwycięstw i 4 porażek, ale w meczu bezpośrednim zwyciężyły lwy. Jest to więc idealna okazja żeby odrobić deficyt i pod koniec sezonu nie być na straconej pozycji w przypadku dogrywek decydujących o play offach, bo wygląda na to, że obie ekipy będą rywalizować o miejsce w TOP 6.

Z kolei Jankos i Selfmade będą zdecydowanymi faworytami swoich spotkań. G2 zmierzy się z Astralis, a Fnatic podejmować będzie Vitality. Rywale Polaków zajmują odpowiednio 9 i 10 miejsca w lidze, więc nie powinno być tutaj sensacji, chociaż jak pokazała nam ostatnio Ultraliga - w League of Legends nie ma nic pewnego.

18:00 Schalke 04 vs SK Gaming

19:00 MAD Lions vs Excel

20:00 Misfits vs Rogue

21:00 Vitality vs Fnatic

22:00 G2 Esports vs Astralis

Zobacz komentarze