Zaczynamy kolejny sezon LEC. Sześciu Polaków w grze!

Jankos Foto: Colin Young-Wolff / Riot Games

Oczekiwanie wreszcie dobiegły końca! Startuje kolejny sezon League of Legends European Championship. Aż w trzech meczach będziemy mogli oglądać polskich zawodników, a sezon zainauguruje G2 Esports z Marcinem "Jankosem" Jankowskim w składzie.

G2 vs MAD Lions

Pierwszy mecz sezonu i od razu gratka dla fanów profesjonalnego League of Legends. MAD Lions, które w wiosnę zaszokowało skład i pokonało w wiosennych playoffach G2, teraz w nieco innym składzie będzie próbowało ponownie zatrzymać mistrzów Europy. MAD Lions wymieniło toplanera i dżunglera, natomiast reszta składu pozostaje niezmienna. Dla obu nowych zawodników – Armuta i Elyoyi, będzie to debiut w LEC. Poprzeczka jest postawiona bardzo wysoko i bardzo mało osób wierzy, że „Lwy” będą w stanie ją przeskoczyć.

Zdecydowanym faworytem jest oczywiście G2, które na papierze wygląda na najmocniejszą ekipę w Europie. Debiut w drużynie mistrzów starego kontynentu zaliczy zawodnik, którego nikomu nie trzeba przedstawiać – Rekkles. Wszyscy polscy fani powinni szczególnie zwrócić uwagę na ten mecz z powodu obecności dobrze znanego, wybranego przez Przegląd Sportowy, najlepszego esportowca roku Jankosa, który po słabej dyspozycji pod koniec ostatniego sezonu, będzie chciał udowodnić wszystkim, że nadal jest najlepszym dżunglerem w Europie.

SK Gaming vs Astralis

Prawdopodobnie najgorszy pod względem poziomu mecz dzisiejszego dnia, w którym bój stoczą dwie drużyny z potencjalnego dołu tabeli. Astralis to organizacja znana przede wszystkim w CS:GO i debiutująca dopiero w LEC. Jest przez wielu uważane za najgorszą drużynę w lidze, a ich skład rzeczywiście nie wyróżnia się niczym pozytywnym na tle innych. Oczywiście z LEC nie da się spaść, więc nawet jeśli organizacja zajmie ostatnie dziesiąte miejsce to utrzyma się w lidze, jednak mimo to na pewno by tego nie chcieli.

Ich przeciwnikiem będzie SK Gaming, które bardzo dobrze zaprezentowało się w poprzednim sezonie. SK było przez długi czas czarnym koniem zeszłorocznych rozgrywek, jednakże ich skład uległ sporej zmianie. Przede wszystkim odeszli dwaj gracze z dolnej alei – Crownshot oraz Limit, którzy przez większość sezonu byli motorem napędowym drużyny. Oprócz tego skład opuścili też midlaner Zazee oraz leśnik Trick, więc ze starego składu pozostał tylko Jenax. Nowa odsłona SK Gaming wygląda ciekawie, jednak nie są to duże nazwiska. Nikt tak naprawdę nie oczekuje, że ten zespół zaskoczy kogokolwiek w tym sezonie, lecz w takiej sytuacji każdy wynik powyżej oczekiwań będzie dla wszystkich pozytywnym zaskoczeniem.

Rogue vs Excel

Kolejny mecz, w którym znajdziemy polskie akcenty. Tym razem będziemy mogli podziwiać aż trzech zawodników z naszego kraju, dwóch po stronie Rogue i jednego z Excel. Wśród nich aż dwóch zawodników to debiutanci, którzy jeszcze nigdy nie zagrali gry w najlepszej europejskiej lidze. Co ciekawe obaj panowie grali w poprzednim sezonie razem w drużynie w barwach AGO Rogue – mowa oczywiście o Czekoladzie i Trymbim. Oprócz nich zobaczymy oczywiście jeszcze Inspireda, który będzie mógł zaprezentować swoją synergię z Trymbim.

Mecz zapowiada się bardzo ciekawie i oba zespoły mają potencjał by wyjść z tego starcia zwycięsko. Faworytem jest oczywiście Rogue, jednak Excel po przedsezonowych zmianach wygląda bardzo dobrze i mogą pozytywnie zaskoczyć. Rogue natomiast aspiruje do wygrania mistrzostwa i przede wszystkim pojechania na worldsy, zatem każdy zdobyty punkt jest dla nich na wagę złota.

Team Vitality vs Schalke

Mecz bez polskiego akcentu, natomiast z akcentem piłkarskim. Schalke to jedna z niewielu drużyn sportowych, które weszły w esport i zaczęły się w nim odnajdywać. Niemiecki klub już od kilku lat robi bardzo dobrą robotę i zapewnia swoim graczom świetnie warunki, a w tym roku zobaczymy nawet dedykowane dla zawodników koszulki z napisem „Schalke 04 Esports”.

Oba zespoły nie ustrzegły się zmian kadrowych, jednakże Schalke zmieniło więcej i przez to wygląda lepiej. Nie do końca wiemy czego mamy się spodziewać po wracającym z Ameryki BrokenBladzie, lecz na pewno jest on gwarancją jakości dla swojego zespołu. Czeka nas wyrównane starcie, z którego nikt nie będzie chciał wyjść na tarczy. Oba zespoły zdają sobie sprawę, że zwycięstwo jest w ich zasięgu, a każdy wygrany mecz może okazać się kluczowy, żeby dostać się do fazy playoff.

Fnatic vs Misfits

Dzisiejszy dzień zamyka starcie jednej z najbardziej utytułowanych organizacji w historii Europy, przeciwko drużynie, które w tym roku zdobyła najwięcej polskich fanów. Fnatic mimo straty swojego gwiazdora Rekklesa nadal wygląda na bardzo silną drużynę, a do sukcesu może ich poprowadzić Oskar „Selfmade” Boderek, który pod koniec poprzedniego sezonu był w świetnej dyspozycji. Teraz to na nim spoczywa największa odpowiedzialność za wyniki Fnatic i właśnie Polak będzie postrzegany w roli największej gwiazdy zespołu.

Misfits natomiast zdecydowało, że do swojej akademii, które gra w lidze francuskiej, sprowadzi aż 4 Polaków. Oprócz tego mamy też jednego reprezentanta w pierwszym składzie. Warto też nadmienić, że rolę trenera piastuje Adrian „Hatchy” Widera, więc przydomek „polskie Misfits” nie wziął się znikąd. Dzisiaj zobaczymy prawdopodobnie tylko Vandera, lecz kto wie, może z biegiem czasu Misfits zdecyduje się na rotowanie składem i da szansę Polakom z akademii na zagranie w LEC.

Wszystkie dzisiejsze mecze można obejrzeć w języku polskim na kanale Polsat Games.

Źródło: Materiały własne

Zobacz komentarze