Wraca LEC! Czego spodziewać się po drużynach w tym splicie?

LEC Foto: Michal Konkol / Riot Games

Dwa miesiące przerwy od regularnych rozgrywek w ramach LEC na szczęście już się skończyły. Równo o godzinie 18:00 rozpocznie się letni split League of Legends European Championship.

Inauguracja sezonu powinna być wystarczającym powodem, by włączyć transmisję z pierwszego dnia LEC. Po off sezonie każda drużyna ma coś do udowodnienia, a teraz każdy mecz ma dodatkowe znaczenie, ponieważ o wyjeździe na mistrzostwa świata zadecyduje wyłącznie wynik z letniego splitu.

G2 Esports

Perkz i Caps znów zamienili się rolami. Chorwat po splicie przerwy znów grał będzie w duecie z Mykix'em, a Caps, miejmy nadzieję, ponownie zachwycał nas będzie na środkowej linii. Oglądając G2 warto zwrócić szczególną uwagę właśnie na tych dwóch graczy. Jeśli z marszu będą wyglądać, jak najlepsi zawodnicy w lidze, to prawdopodobieństwo czwartego tytułu z rzędu dla G2 znacznie wzrośnie. Jeśli tak się nie stanie, może reszta drużyn będzie miała szansę, żeby ich dogonić.

MAD Lions

Skład 4 debiutantów i Humanoida, który był niezwykle groźny już w poprzednim splicie, a teraz, w teorii, powinno być tylko lepiej. Pierwszy dzień raczej dużo nam o tej drużynie nie powie, ponieważ dla nich głównym celem powinna być możliwie regularna dobra gra, o którą ciężko było w zeszłym sezonie, głównie przez brak doświadczania. Warto też zwrócić uwagę na to, jak MAD Lions radzić sobie będzie ze zmianami mety.

Team Vitality

Ten zespół praktycznie nie ma nic wspólnego z drużyną, która występowała w LEC na wiosnę. O ich sukcesie decydować będą: dobra dyspozycja Cabocharda, Comp będący w stanie wygrywać linię na dolnej alei, Milica, który wreszcie dołączył do drużyny. Jeśli nowi, niedoświadczeni gracze z miejsca odpalą - będzie dobrze. Jeśli nie to 2020 został przez Vitality po prostu zmarnowany.

Schalke 04

Ta drużyna w zasadzie ma już wszystko, czego potrzebuje. Ci zawodnicy tylko w drugiej części wiosennego splitu wygrali 4 z 9 gier, więc jeśli z nowym wspierającym, będą w stanie zachować win rate na poziomie 50% mogą śmiało myśleć o play offach i ich obecność w najlepszej szóstce nie byłaby szczególnie dużym zaskoczeniem.

Origen

Origen ma jedno, bardzo proste zadanie. Zacząć wygrywać z G2 i Fnatic. Od czasu ich powrotu do LEC nie idzie im to najlepiej i na pewno fani organizacji chcieliby w końcu przełamać ten duopol. Talentu zespołowi na pewno nie brakuje, ale wyniki po prostu się nie zgadzają. Reszta ligi raczej nie powinna stanowić wyzwania choć takie formacje jak MAD Lions na pewno będą dla nich groźne.

SK Gaming

Przez wielu oceniani są jako najgorsza ekipa w lidze. Na topie grał będzie Jenax, czyli dotychczasowy midlaner, którego miejsce na środku mapy zajmie debiutant - Zazee. Jeśli nowy nabytek SK okaże się gwiazdą ligi, to SK ma szansę powalczyć o play offy. Jeśli nie, to najprawdopodobniej znów zobaczymy bardzo słaby split w ich wykonaniu.

Rogue

Kolejny z zespołów, który nie zdecydował się na zmiany w składzie, ale tym razem jest to decyzja z którą łatwo się nie zgodzić. Po świetnym letnim splicie 2019 roku, Rogue nie spełniło oczekiwań fanów i ekspertów. Drużyna zamiast dalej rozwijać się i nawiązać walkę z czołówką ligi w zasadzie stoi w miejscu. Z jednej strony mają solidne fundamenty, ale dalej zdarza im się popełniać dość głupie błędy i mieć problemy z zamknięciem gry. Dlatego trudno uwierzyć, że poprawią wynik z wiosny.

Excel Esports

Excel w poprzednim splicie było ligowym średniakiem i nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić. Wymiana dwóch Koreańczyków, na zawodników z Europy na pewno w dłuższej perspektywie wyjdzie organizacji na plus, ale trudno uwierzyć, żeby nagle teraz zawojowali świat. Tutaj po prostu wszyscy zawodnicy muszą dać z siebie po 20% więcej niż wiosną i wtedy można myśleć o walce o miejsce na Worldsach.

Misfits Gaming

Misfits definitywnie wzmocniło się ściągając z powrotem do LEC Kobbe'ego z LCS. W USA duński strzelec nie przypominał siebie z poprzedniego sezonu, ale możliwe, że powrót do znanego środowiska pomoże mu się odbudować i błyszczeć. Jego obecność zapewnia dodatkową możliwość gry Misfits, które teraz nie musi polegać na duecie mid-jungle na wygraniu gry w pierwsze 15 minut, bo z takim strzelcem jak Kobbe powinni dużo lepiej radzić sobie także w późniejszych etapach gry. I w ten sposób właśnie będzie można łatwo ocenić ich progres.

Fnatic

Fnatic, podobnie jak Origen, ma tylko jedno zadanie - wygrać z G2. Już wielokrotnie pokazywali, że inne drużyny w lidze nie mogą się z nimi równać, ale zawsze brakuje im czegoś do pokonania G2. Rozwój Fnatic ma sens oceniać, tak naprawdę, jedynie przez kontekst spotkań z G2. Resztę stawki powinni po prostu ogrywać.

Harmonogram pierwszego dnia LEC:

  • 18:00 G2 Esports vs MAD Lions
  • 19:00 Team Vitality vs Schalke 04
  • 20:00 Origen vs SK Gaming
  • 21:00 Rogue vs Excel Esports
  • 22:00 Misfits Gaming vs Fnatic
Zobacz komentarze