Worlds 2020: Piękny sen ciągle trwa. Suning zagra w finale!

Suning Foto: Yicun_liu / Riot Games

Po zwycięstwie nad G2 Damwon Gaming czekało na rozstrzygnięcia drugiego półfinału Worlds 2020 żeby poznać swojego przeciwnika w wielkim finale. O dołączeniu do Damwon marzyły dwie ekipy z LPL - TOP Esports oraz Suning.

Pierwsze dwie gry były bliźniaczo podobne w swoim przebiegu. Jedna ze stron uzyskiwała przewagę na wczesnych etapach spotkania. Miała trochę więcej złota i kontrolowała smoki. A przynajmniej kontrolowała je do momentu przejęcia przez nią trzeciej bestii. Wtedy coś zaczynało szwankować i rywale nie dopuszczali do przejęcia duszy. Co więcej, wykorzystywali też potyczki na smoku do przejęcia kontroli nad meczem, zdobycia Barona i odwrócenia losów spotkania. Tak na pierwszej mapie wygrało Suning, a na drugiej TOP.

Dopiero trzecia rozgrywka przełamała ten trend. TOP zaliczyło katastrofalny początek. Bin zdobył dwie eliminacje i wywrócił do góry nogami jego linię, a Jax już teraz stał się olbrzymim problemem. Jednak znów smoki były bardzo ważne i ponieważ TOP przejęło dwie pierwsze bestie, zyskało bardzo dużo czas u na skalowanie.

Doszło już do tego, że mistrzowie LPL mogli całkiem komfortowo czuć się w walkach drużynowych. Jednak jedno zbyt agresywne podejście na Bina podczas walki o duszę zniwelowało całą ciężką pracę. Suning wyeliminowało Karsę, bez problemów zdobyło duszę oceaniczną, Barona i po prostu wygrało spotkanie.

Czwarta mapa rozpoczęła się od dramatu dla TOP na dolnej alei. Trzy eliminacje trafiły na konto Suning i wydawało się, że przerodzi się to w dominację. Jednak TOP szybko się otrząsnęło i wróciło do swojego stylu gry. Karsa przejmował smoki, reszta drużyny ustabilizowała sytuację i wyrównała stan rywalizacji w złocie.

Jednak po raz kolejny w tej serii trzy smoki dla jednej drużyny zwiastowały masę problemów. TOP nagle przegrało walkę drużynową, straciło pierwszą szansę na duszę, a Suning przejęło kontrolę nad wydarzeniami na mapie. Od tego momentu tylko jedna drużyna mogła wygrać to spotkanie.

Suning wyprawowało olbrzymią przewagę. Ich carry byli poza zasięgiem rywali, a sama akali raz po raz eliminowała Ashe lub Oriannę. Do tego Jax znów dotarł do sytuacji, w której nikt nie mógł go zatrzymać na bocznej alei. TOP broniło się dzielnie, ale w końcu musiało uznać wyższość Suning, które wywalczyło awans do wielkiego finału, w ktrym zagra z Damwon już w sobotę, 31 października o godzinie 11:00.

Zobacz komentarze