Worlds 2020: Pewne zwycięstwo Fnatic. TSM wraca do domu

Fnatic Foto: Michal Konkol / Riot Games

Ruszył kolejny dzień Worlds 2020. Tym razem kończyliśmy rywalizację w grupie C, gdzie o awans do ćwierćfinałów walczyli wicemistrzowie Europy - Fnatic.

Fnatic TSM
Bwipo Volibear Camile Broken Blade
Selfmade Graves Nidalee Spica
Nemesis Orianna Galio Bjergsen
Rekkles Senna Jhin Doublelift
Hylissang Braum Leona Biofrost

Powiedzieć, że w pierwszych minutach nic się nie działo, to jak nic nie powiedzieć. Drużyny praktycznie tylko farmiły, jedna próba ofensywnego zagrania na dolnej alei zakończyła się bez ani jednego auto ataku czy umiejętności i tak powoli czekaliśmy na jakąkolwiek konfrontację pomiędzy zespołami.

Ta wreszcie nadeszła. W kilka chwil Fnatic wyeliminowało Leonę w dżungli na topie, ale TSM odpowiedziało eliminacją Bwipo i Hylissanga. Niestety nie był to początek większej aktywności, natomiast z wczesnych etapów gry na pewno więcej wyciągnęło Fnatic przejmując dwa smoki i prowadząc minimalnie w złocie.

Prawdziwa tragedia dla TSM miała miejsce w 17 minucie. Fnatic wyeliminowało Broken Blade'a, a do tego Selfmade ukradł trzeciego smoka, przybliżając jego drużynę do duszy oceanicznej. Co więcej, polski leśnik przez całą mapę pogonił duet mid-jungle rywali i przy asyście swojego zespołu wyeliminował dwójkę przeciwników, a Fnatic wyszło na 4 tysiące sztuk złota przewagi.

Przy kolejnym smoku gra praktycznie została zakończona. TSM przegrało walkę drużynową, straciło duszę smoka, przy okazji też Barona i tylko kilka minut dzieliło już Fnatic od zwycięstwa.

Zobacz komentarze