Worlds 2019: Złe dobrego początki. Zespół Jankosa dalej niepokonany po trzech dniach fazy grupowej

G2 Esports Foto: Riot Games

Przybyć, zobaczyć, zwyciężyć. Taki plan na dzisiejszy wieczór mieli G2 Esports i Marcin "Jankos" Jankowski, którzy trzeciego dnia fazy grupowej mierzyli się z amerykańskim Cloud 9. Mimo że obie formacje wygrały swoje pierwsze spotkania, tak nikt nie miał wątpliwości, że to mistrzowie LEC będą zdecydowanym faworytem.

Niestety dla fanów z polski nie oglądaliśmy dzisiaj dobrego występu naszego zawodnika. Jankos razem z Martinem "Wunderem" Hansonem w pierwszych minutach spotkania grali wręcz fatalnie, oddając rywalom zabójstwo za zabójstwem. Na szczęście dla europejskiej formacji środkowa i dolna aleja miażdżyła swoich oponentów.

Wreszcie, gdy nadeszły środkowe etapy rozgrywki zobaczyliśmy to G2, do którego byliśmy przyzwyczajeni przez cały rok. Perkz dyktował tempo rozgrywki a Caps i Mikyx skutecznie go wspierali. Cloud 9 starało się odpowiadać agresją na agresje, ale po prostu nie byli w stanie dotrzymać kroku mistrzom MSI. Obrazu dopełnia statystyka z 20 minuty, na której mogliśmy zobaczyć, że wspierający G2 miał więcej złota, niż mid laner rywali.

W tym momencie wróciły wspomnienia z finału Mid-Season Invitationl, w którym G2 zdemolowało Team Liquid w około 70 minut. Tym razem przeciwnikiem był inny zespół z LCS, ale to nie miało znaczenia. G2 zniszczyło nexus rywali w 25 minucie spotkania i w awansowali na pierwsze miejsce w grupie A po dwóch rozegranych spotkaniach.

Kolejnym rywalem G2 Esports będzie najsłabsze w grupie Hongkong Attitude. Mecz zaplanowano 15 października na godzinę 20:00.

Zobacz komentarze