Worlds 2019: Wszystko albo nic. Splyce walczy o wyjście z grupy

Splyce Foto: Riot Games

Wóz albo przewóz. Wszystko albo nic. Już dziś rusza druga część fazy grupowej Worlds 2019. Na pierwszy ogień idzie grupa B, w której gra jeden z reprezentantów LEC – Splyce. "Węże" czeka bardzo trudne zadanie. Po pierwszych trzech spotkaniach drużyna ma na swoim koncie tylko jedną wygraną. Dodatkowo w swoim ostatnim spotkaniu zespół wyglądał po prostu fatalnie.

Splyce pierwszy mecz zagra o godzinie 16:00. Ich ryalem będzie J-Team. Zespoły grały ze sobą dwa dni wcześniej i niestety spotkanie nie ułożyło się wtedy po myśli formacji z LEC. Był to zdecydowanie najsłabszy ich występ na tym turnieju. W tamtym meczu Splyce zdecydowało się na zastosowanie popularnych w piątym sezonie "lane swapów" co nie skończyło się dla nich dobrze.

Jednak musimy pamiętać, że Splyce to wciąż ta sama drużyna, która w obu splitach LEC zazwyczaj świetnie radziła sobie w spotkaniach z teoretycznie słabszymi rywalami. J-Team zdecydowanie gigantem w skali świata nie jest i mimo słabszej formy i ostatniej porażki to Splyce będzie faworytem. Zwłaszcza, że grać gorzej niż zrobili to Norskeren, Humanoid i Visicsacsi w poprzednim spotkaniu raczej się już nie da.

Kolejny mecz reprezentanci LEC zagrają o godzinie 18:00. Ich rywalem będą mistrzowie LPL – FunPlus Phoenix. FPX po fatalnym pierwszym meczu odżyło, choć daleko im do odzyskania zaufania fanów, którzy stawiali ich w gronie faworytów do tytułu przed startem turnieju. Wpływ na to ma też ich pierwsze spotkanie ze Splyce, w którym do feralnego Barona to zespół z Europy miał wyraźną przewagę.

Wygląda jednak na to, że z każdym kolejnym meczem FPX się rozkręca, a Splyce gaśnie. Dodając do tego założenia sprzed turnieju trudno jest wskazać reprezentantów LEC jako faworytów w tym spotkaniu. My musimy mieć nadzieję, że chińska drużyna znowu rozczaruje.

Zawodnicy Splyce po tym spotkaniu nie odejdą na długo od komputerów. Ich trzeci mecz tego dnia będzie rozegrany bezpośrednio po starciu z FPX, a ich rywalem będzie GIGABYTE Marines. Reprezentanci VCS są najbardziej chaotyczną drużyną w tej grupie. Z jednej strony przegrali ze Splyce i FPX, ale też jako jedyni byli w stanie pokonać J-Team. GAM kontynuuje tradycje zapoczątkowaną w 2017 roku i gra szybo i agresywnie. Jednak już raz widzieliśmy Splyce, które z tym rywalem triumfowało i raczej trudno sobie wyobrazić, żeby tym razem miało być inaczej.

Zobacz komentarze