Worlds 2018: G2 Esports sprowadzone na ziemię przez Phong Vũ Buffalo

G2 Jankos Foto: G2 Jankos / Facebook

Wczoraj reprezentanci G2 Esports zszokowali całą scenę League of Legends, wygrywając z Afreeca Freecs. Wydawało się, że po takim sukcesie będą nie do zatrzymania, ale potknęli się już w drugiej kolejce. Drużyna Marcina „Jankosa” Jankowskiego została pokonana przez Phong Vũ Buffalo.

Reprezentanci hiszpańskiej organizacji już w pierwszych minutach przekonali się, że to nie będzie łatwy pojedynek. Jankos został wyeliminowany jako pierwszy, a po chwili zginął również jego kolega z zespołu, Kim „Wadid” Bae-in. Wietnamska formacja zdominowała początkową fazę spotkania. Stopniowo powiększała swoją przewagę ekonomiczną, a także niszczyła fortyfikacje rywali.

Około 15. minuty podopieczni Carlosa „ocelote’a” Rodrigueza zwyciężyli w walce z drużyną przeciwną, ale nie zdołali pójść za ciosem. W następnym starciu zostali pokonani i ponownie musieli odrabiać straty. Około 25. minuty zwycięzcy VCS zdobyli wzmocnienie Barona i z jego pomocą zniszczyli inhibitor. Zawodnicy G2 Esports desperacko próbowali przejąć inicjatywę, ale ich próby kończyły się niepowodzeniem. Ostatecznie musieli uznać wyższość rywali. W tej chwili zajmują drugie miejsce w grupie ex aequo ze swoimi dzisiejszymi konkurentami.

Zobacz komentarze