AGO Rogue wygrywa z K1ck w hicie tygodnia, padł rekord Ultraligi

Ultraliga Foto: Ultraliga

Czekaliśmy na to dwa miesiące, ale w końcu wróciły nasze rodzime rozgrywki League of Legends. Pierwszy dzień czwartego sezonu Ultraligi już za nami, a razem z nim kilka niespodzianek, rekordów i emocji.

W pierwszym meczu spotkali się 7more7 Pompa Team oraz Gentelmen's Gaming, które już od samego początku miało w tym spotkaniu pod górkę. Ich inwazja na czerwone wzmocnienie została obroniona przez Pompe, a leśnik i wspierający GG stracili sporo punktów zdrowia. Co więcej, już kilka chwil później na górnej rzece 2 zabójstwa trafiły na konto podopiecznych Zeturala i wszystko wskazywało na to, że nie będzie to wyrównana gra.

W obu drużynach było widać różnice w umiejętnościach indywidualnych, zgraniu i rotacji na mapie. Pompa po prostu niemal z każdego zagrania wychodziła korzystniej, jak w przypadku gdy Sinmivak zdobył 2 eliminacje w sytuacji 1 na 3 w 15 minucie. Z czasem przewaga Pompa Team tylko rosła i jedynym pytaniem, które pozostało, było to, jak długo dżentelmeni wytrzymają na Summoner's Rift. Odpowiedzią było niecałe 30 minut i zgodnie z oczekiwaniami zwycięstwo w pierwszym meczu sezonu przypadło 7more7 Pompa Team.

W kolejnym spotkaniu mierzyły się ekipy PRIDE oraz Piratesports. Początkowo spotkanie lepiej układało się dla Piratów, którzy zdobyli pierwszą krew i powoli wypracowywali przewagę. Jednak PRIDE znalazło eliminacje na swoją korzyść i wyrównało stan rywalizacji.

Czynnikiem przeważającym okazały się smoki, które kontrolowali Piraci. Trzy bestie padły na ich konto dość szybko i już w 21 minucie PRIDE musiało bronić się przed duszą oceaniczną dla rywali. Na ich nieszczęście czwarty smok został im ukradziony, a późniejszą walkę wyraźnie wygrało ARR i sytuacja orłów stała się nie do pozazdroszczenia. Ostatecznie o wszystkim przesądził zdobyty trzy minuty później Baron i pięć eliminacji dla Piratów, którzy w tym momencie byli już po prostu zbyt silni dla PRIDE.

W kolejnym spotkaniu oglądaliśmy już zupełnie inny rodzaj widowiska. Gra pomiędzy Komputronik H34T i Illuminar Gaming łącznie trwała ponad 54 minuty i pobiła rekord z sezonu zerowego na najdłuższe spotkanie w historii Ultraligi. Przez cały mecz obie drużyny stanowiły dla siebie godnych przeciwników, a przewaga w złocie praktycznie nie przekraczała nigdy 3 tysięcy dla którejkolwiek ze stron. Ostatecznie jednak to H34T zniszczyło nexus rywali po tym jak Glebo oraz bucu złapali rywali na flance, gdy Illuminar wycofywało się z walki o Elder Drake'a.

Na sam koniec pierwszego dnia zachowane było najważniejsze spotkanie wieczoru. Pojedynek mistrza z wicemistrzem, którzy na EU Masters podbijali Europę, czyli starcie AGO Rogue z K1ck Neosurf.

Drużyny już od draftu podkręciły tempo, gdy AGO Rogue zdecydowało się na pierwszego w historii Ultraligi Wukonga, który trafił w ręce Szygendy. Na to K1ck odpowiedziało inwazją na czerwone wzmocnienie, które skończyło się dla nich mocnym obiciem Shlatana, ale AGO Rogue poświęciło przez to teleportację Wukonga, o skomplikowało mu sytuację na linii.

To pozwoliło iBo kilka minut później na teleportację na dolną aleję i pomoc przy zdobyciu pierwszej krwi dla K1ck. Jednak AGO Rogue nie jest drużyną, którą można łatwo pokonać i w kolejnych minutach mistrzowie Ultraligi w następnych minutach wrócili do gry i to oni zniszczyli pierwszą wieżę w grze.

Od tego momentu sytuacja byłą bardzo wyrównana. Drużyny skutecznie odpowiadały na swoje zagrania i wszystko wskazywało na to, że o zwycięstwie decydować będą walki drużynowe przy neutralnych obiektach. To potwierdziło się w 19 minucie, gdy rozgorzała niesamowita walka o trzeciego w grze smoka, którą ostatecznie wygrało AGO Rogue jednak to w żaden sposób nie skreślało w tej grze K1ck, a kolejne walki drużynowe tylko to potwierdzały.

Szczególnie ta w 27 minucie, gdy małe starcie na górnej alei zmieniło się w bardzo długą walkę, która ostatecznie zakończyła się zdecydowanym zwycięstwem i Baronem dla K1ck. Jednak bardzo szybko AGO Rogue zatrzymało wzmocnione nacieranie rywali wyłapując Matislawa, dzięki czemu gra wciąż była bardzo wyrównana, a my mogliśmy oglądać fantastyczne walki drużynowe.

Ostatecznie jednak o wszystkim zadecydował jeden błąd. AGO Rogue przejęło duszę smoka oceanicznego gdy K1ck nie mogło się zdecydować czy walczyć, czy przejmować Barona. Jakby natchniony tą przewagą Szygenda znalazł fantastyczną inicjację Wukongiem i w kilka sekund mistrzowie Ultraligi wyeliminowali większość rywali i poszli środkową aleją po zwycięstwo.

Wyniki pierwszego dnia Ultraligi:

7more7 Pompa Team > Gentelmen's Gaming

PRIDE < Piratesports

Komputronik H34T > Illuminar Gaming

AGO Rogue > K1ck Neosurf

Zobacz komentarze