Ultraliga: PACT z diabłem

PACT z diabłem Foto: rawpixel.com / Pexels

"Diabeł zajrzał do Ultraligi szukając duszy, którą mógłby ukraść. Ponieważ mu się śpieszyło, był gotów pójść na układ. Znalazł młodą drużynę grającą w League of Legends, wskoczył na serwer i powiedział: pewnie nie wiedzieliście, ale też gram w LoLa i mogę się założyć, że jestem lepszy od was". Tak można za pomocą słów utworu "The Devil Went Down to Georgia" opisać spotkanie ACTINA PACT z devils.one. Ci z was, którzy znają przynajmniej jedną z wersji, napisanej w 1979 przez Charliego Danielsa piosenki lub oglądali wtorkowe spotkanie wiedzą, co się później wydarzyło.

Ekipa PACT została sprawcą pierwszej w tym sezonie Ultraligi niespodzianki. I to nie byle jakiej. To nie jest zaskoczenie na poziomie zwycięstwa Indictive z PRIDE czy Wisły z Rogue Esports Club w poprzednim sezonie. To jest wynik, który nie miał prawa się wydarzyć.

Nikt, ale to absolutnie nikt z ekspertów nie stawiał na zwycięstwo ACTINA PACT. Nawet fani na twitterze w ankiecie wskazali devils.one jak zdecydowanego faworyta (91% głosów). Jednak w tym nie ma niczego wyjątkowego. Pamiętam jak jeszcze kilka lat temu w EU LCS w przed spotkaniem pokazywany był procentowy rozkład głosów fanów "kto wygra mecz". Przez pewien czas, jeśli któraś drużyna miała więcej niż 90% w głosowaniu, przegrywała spotkanie.

Nie pamiętam jednak, żeby zespół jednogłośnie wybrany przez ekspertów (sam też nie jestem bez winy) za najsłabszy ograł formację uniwersalnie przyjętą za najlepszą.

Wiadomo, że każda z drużyn zagrała dopiero jeden mecz, ale PACT bardzo mi zaimponowało. O ile spekulowałem, że do sukcesu potrzebny będzie agresywny jungler, który uzyska przewagę w early nie sądziłem, że pozostali zawodnicy wykażą się taką dojrzałością. Zwłaszcza że jeden z zawodników ma 15 lat, a drugi gra w LoLa na boku, bo jest po/w trakcie szkoły muzycznej.

Poza jednym błędem na topie, gdy pozwolili Rakanowi na dobrą inicjację, nie przypominam sobie słabego zagrania PACT. A przecież były już takie gry w pierwszym sezonie (EAC vs REC), że zanosiło się na absolutną sensację. Wtedy jednak te "lepsze" zespoły zawsze dawały radę wrócić (wyjątkiem dwa spotkania Wisły z DV1 i REC).

Wydaje mi się, że cała polska scena League of Legends popełniła jeden i ten sam błąd. Nie doceniliśmy składu ACTINA PACT. Devils.one już za niego zapłaciło. Pozostaje tylko pytanie, czy PACT planuje ściągać opłatę cyklicznie, czy była to jednorazowa transakcja.

Zobacz komentarze