Ultraliga: K1ck wygrywa w hicie, reszta spotkań bez niespodzianek

Ultraliga Foto: Ultraliga

Drugi dzień trzeciej kolejki Ultraligi nie zapowiadał się dobrze. Poza trzecim meczem wieczoru z udziałem K!ck Neosurf i Illuminar Gaming, w pozostałych spotkaniach spodziewaliśmy się jednostronnego widowiska. Na szczęście, w przeciwieństwie do wczoraj, przynajmniej niektóre zespoły z dołu tabeli były w stanie postawić trudne warunki wyżej notowanym rywalom.

Niestety nie było to Gentelmen's Gaming, które podejmowało AGO Rogue. Mistrzowie Ultraligi zmietli rywali z powierzchni Summoner's Rift. Już w 15. minucie AGO Rogue miało 7 tysięcy sztuk złota przewagi nad rywalami, a po kolejnych siedmiu minutach z łatwością zniszczyło nexus rywali.

Na szczęście drugie spotkanie dnia dało nam więcej emocji. Początek meczu nie należał ani do Pompy, ani do Piratów, jednak to kompozycja korsarzy szybciej osiągała swój najmocniejszy punkt, więc wyrównany mecz nie był dla nich niczym złym. Co więcej, w 22 minucie wyłapali oni Sinmivaka, a to pozwoliło m przejąć Barona. Dzięki niemu zapewnili sobie dużą przewagę w złocie i kontrolę na mapie.

Kolejne wyłapanie rywala kilka minut późnij znów pozwoliło Piratom na przejęcie Nashora i wydawało się, że będziemy świadkami sensacji. Pompa Team miała jednak inne plany i w fenomenalnej walce na dolnej alei wyeliminowała wszystkich rywali. Dzięki temu przewaga w złocie została zneutralizowana, a Pompa przejęła kontrolę nad mapą.

Chwilę jeszcze to trwało i potrzebna była dusza smoka, ale ostatecznie jednak niespodzianki nie było i to Pompa wygrała mecz, choć taka dyspozycja drużyny nie napawa optymizmem przed starciami z mocniejszymi rywalami.

To są jednak zmartwienia na kolejne tygodnie, a nasza uwaga powędrowała na starcie wieczoru pomiędzy Illuminar Gaming i K1ck Neosurf. Pierwsze większe emocje mieliśmy dopiero w 11 minucie. Wtedy Galio Illuminar najpierw uratował Camile na topie swoją umiejętnością ostateczną, a chwilę później teleportował na bota i tam wypracował dwa zabójstwa swojej drużynie.

Chwilę później jednak K1ck odpowiedziało na niebieskim wzmocnieniu rywali eliminując trzech przeciwników w przedłużającym się zamieszaniu i w ten sposób finaliści EU Masters wyszli na prowadzenie w meczu.

Niestety to już był de facto koniec emocji w tym spotkaniu. Kompozycja z Karmą, Janną i Ornnem zapewniała niespotykaną wręcz ochronę Ashe i Gravesowi. Przez to Illuminar nie mogło mierzyć się z K1ck w walkach drużynowych, bo zwyczajnie nie mieli wystarczająco dużo obrażeń żeby kogokolwiek wyeliminować.

W ten sposób K1ck po prostu przejmowało kolejne smoki i rosło w siłę, a każda próba walki IHG kończyła się niepowodzeniem i w zasadzie w kilka chwil po przejęciu duszy smoka i w konsekwencji Barona gra była skończona.

Na koniec dnia na Summoner's Rift znów zobaczyliśmy jednostronny, ale spokojny mecz. Komputronik H34T i PRIDE zdecydowanie nie spieszyły się do walki. Pierwsza krew padła dopiero w 14 minucie, ale nie przełożyła się na wiele. Dopiero w okolicach 18 minuty byliśmy świadkami pierwszej poważnej akcji.

Po wielu minutach obijania wież H34T zniszczyło pierwsze struktury na topie i midzie. Co więcej, kilka chwil później rozbili oni rywali w walce o swojego drugiego smoka zgarniając pięć eliminacji i powiększając swoją przewagę do 4 tysięcy sztuk złota.

Potem niestety ponownie gra zwolniła, ale mogliśmy siętego spodziewać, ponieważ H34 lepiej skalowało i po prostu czekało na smoki. Gdy wydawało się jednak, że PRIDE może w końcu coś dla siebie ugrać, bucu ztrafił4 rywali swoją "R" na Azirze i zapewnił swojej drużynie wzmocnienie Barona.

PRIDE jeszcze się nie poddawało i udało się im ukraść smoka i opóźnić duszę oceaniczną dla H34T, ale przypłącili to dwoma inhibitorami. Ostatecznie to tylko opóźniło ich porażkę, bo H34T było po prostu za mocne.

Wyniki:

AGO Rogue > Gentelmen's Gaming

Piratesports < 7more7Pompa Team

K1ck Neosurf > Illminar Gaming

Komputronik H34T > PRIDE

Zobacz komentarze