Ultraliga: dzień szalonych spotkań, Pride pewne trzeciego miejsca

Artur "Rybson" Gębicz Foto: Ultraliga

Dziś rozpoczęliśmy przedostatni tydzień zmagań w fazie zasadniczej Ultraligi. Ponieważ zbliżamy się do play-offów, każdy mecz jest na wagę złota. Mimo wysokiej stawki drużyny poszły dziś na całość, o czym mogliśmy przekonać się już w pierwszym meczu dnia pomiędzy Illuminar Gaming a ACTINA PACT.

Od początku spotkania dominowało Illuminar Gaming, zwłaszcza na dolnej alei gdzie zabójstwo za zabójstwem zgarniał Łukasz "Puki Style" Zygmunciak grający Miss Fortune. IHG zdobywało kolejne wieże oraz pierwszego Barona. ACTINA PACT jednak się nie poddawało i pokładało swoje nadzieje w Dawidzie "Dawidsonku" Trojanowskim, który po raz kolejny w tym sezonie występował na jednej ze swoich ulubionych postaci - Kassadinie.

Dzięki takim zagraniom drużyna PACT wróciła do gry i zniszczyła nawet dwa inhibitory rywali. Illuminar Gaming było przyparte do muru i musiało zdecydować się na jakieś zagranie, ponieważ na mapie pojawił się Elder Drake, który w rękach Dawidsonka i jego drużyny oznaczałby koniec spotkania. Zawodnicy IHG zdecydowali się na base race, który po prostu trzeba obejrzeć.

W kolejnym spotkaniu dnia Indictive Esports grało o życie przeciwko devils.one. Z układu w tabeli to spotkanie ni miało prawa być wyrównanym, jednak nowy skład "niedźwiedzi" jest zdecydowanie lepszy od starego i wynik 1:9 nie jest w żaden sposób dla niego reprezentatywny. Z jednej strony devils.one prezentowali lepsze macro, ale zawodnicy Indictive utrzymywali złoto na bardzo wyrównanym poziomie nawet z deficytem wież i smoków.

Dopiero w 37. minucie "diabły" zdobyły drugiego Barona oraz wygrały walkę drużynową i po raz pierwszy w tym spotkaniu wyszły na bezdyskusyjne prowadzenie. Zawodnicy Indictive chyba w tym momencie poczuli presję i oddalające się zwycięstwo i postanowili zaryzykować walkę drużynową przy Elder Drake'u. Ta jednak zakończyła się zdecydowanym zwycięstwem devils.one i pozwoliła im skończyć rozgrywkę.

W następnym spotkaniu zmierzyły się drużyny Rogue Esports Club i Esports Academy. "Studenci" walczyli o życie i nie zamierzali składać broni przeciwko faworyzowanym rywalom. Esports Academy walczyło jak równy z równym i nawet wychodziło na tym lepiej, zgarniając zabójstwo za zabójstwem i smoka za smokiem. Co niesamowite nawet Baron padł łupem ekipy Esports Academy.

To jednak obudziło graczy Rogue, którym widmo porażki musiało zajrzeć w oczy. Zawodnicy akademii zespołu LEC rozpoczęli powrót do gry od fantastycznej inicjacji i zgarnięciu kilku zabójstw uniemożliwiając wykorzystanie fioletowego wzmocnienia. REC minuta po minucie zamykali stratę w złocie i kolejnymi dobrymi zagraniami pokazywali różnicę w umiejętnościach. Ostatecznie Rogue wygrało walkę drużynową i zakończyło spotkanie zwycięstwem jednak zawodnicy Esports Academy po raz kolejny pokazali, że są groźnymi przeciwnikami i nie należy ich lekceważyć.

Ostatnim spotkaniem dnia był mecz kolejki pomiędzy Wisłą Płock a Pride. Wszystko ułożyło się fantastycznie dla drużyny "orłów", a szczególnie dla Szymona "Rektiva" Rybki, który w 11 minucie miał już 7 zabójstw grając Yasuo. Co więcej, ich kompozycja skupiała się na wspieraniu zawodników występujących na środkowej i dolnej linii, więc takie rozłożenie eliminacji było wręcz idealne.

Wisła nie miała wiele do powiedzenia. Kompozycja Pride była zbyt mocna, zwłaszcza mając tak dużą przewagę. Do zakończenia spotkania potrzebny był tylko jeden Baron i w niecałe 30 minut Pride zapewniło sobie minimum trzecie miejsce w fazie grupowej Ultraligi.

Wyniki dzisiejszych spotkań:

  • ACTINA PACT < Illuminar Gaming
  • devils.one > Indictive Esports
  • Rogue Esports Club > Esports Academy
  • Wisłą Płock Esports < Pride
Zobacz komentarze