Devils.one za mocne dla Illuminar w półfinale Ultraligi

Czajek Foto: devils.one

Rywalizacja Illuminar Gaming z devils.one od zeszłego roku jest ozdobą Ultraligi. Tym razem zobaczyliśmy kolejną jej odsłonę, która zapowiadała się na najrówniejsze z dotychczasowych starć. Faworytem jak zwykle było devils.one, ale wygrana Illuminar na pewno nie byłaby niespodzianką. Dlatego widowisko zapowiadało się przednie.

Pierwsza mapa to koncertowa gra devils.one. Illuminar w zasadzie nie istniało w tym starciu. Tempo było po stronie Brunessa i jego kolegów, którym wychodziło w zasadzie wszystko. Diabły już w 15 minucie miały 5 tysięcy sztuk złota przewagi, a podopieczni Zeturala jeszcze przyspieszali. Każda próba wyłapana kogoś przez Illuminar kończyła się dla nich tragicznie i diabły bez większych problemów wygrały pierwszą mapę.

Druga mapa znów kontrolowana była przez devils.one, ale tym razem ich rywale zdecydowanie lepiej radzili sobie zdecydowanie lepiej. Wszystko legło jednak w gruzach podczas walki o ognistego smoka. Wtedy Czajek i jego koledzy zdobyli pięć eliminacji oddając tylko jedną i błyskawicznie wyszli na prowadzenie w złocie. W tej pozycji podopieczni Zeturala czują się doskonale i skutecznie rotowali Bulleta po mapie, który jako Caitlyn obijał kolejne wieże. Każda walka inicjowana przez Illuminar na ich nieszczęście kończyła się porażką i znów devils.one w okolicach trzydziestej minuty osiągnęli punkt, w którym po prostu nie mogli przegrać i w świetnym stylu wyszli na dwupunktowe prowadzenie w serii.

Devils.one znów fantastycznie rozpoczęło spotkanie. Inwazji na czerwone wzmocnienie przyniosła eliminację na Kikisie. Illuminar jednak nie rozpadło się. Gra była niezwykle wyrównana i devils.one nie było w stanie odskoczyć rywalom tak jak na poprzednich mapach. Unforgiven spokojnie farmił i skalował, a Illuminar po raz pierwszy w tej serii wyglądało na gotowe do walki. Wreszcie jednak w 36 minucie to Illuminar Gaming wygrało swój pierwszy team fight w tej serii i przejęli nie tylko smoka, ale i Barona. To było to, czego IHG potrzebowało. Devil.one nie było w stanie wytrzymać naporu rywali i oddało 3 inhibitory, a niedługo potem także Nexusa. Illuminar Gaming wróciło do gry.

Czwarta mapa rozpoczęła się sporym zamieszaniem, ale nikt nie wychodził na wyraźne prowadzenie. Illuminr zdobywało więcej eliminacji, ale diabły wychodziły na tym minimalnie lepiej w złocie. Ten trend utrzymywał się przez niemal całe spotkanie. Devils.one prowadziło w złocie, ale to Illuminar przejmowało smoki. Wreszcie jednak ten stan rzeczy przełamało DV1, które zwyciężyło w walce drużynowej przy Baronie, który trafił na ich konto. Fioletowe wzmocnienie pozwoliło im na przejęcie inhibitora na dolnej alei i uzyskanie dużej przewagi nad rywalami. To wystarczyło diabłom na metodyczne zamknięcie serii wynikiem 3:1.

Teraz devils.one we wtorek 31 marca zagra w małym finale z AGO Rogue. Dla Illuminar natomiast ten sezon już się skończył.

Zobacz komentarze