Po 7 latach grania czas na nowe wyzwanie. TusiN kończy karierę

Tusin worldsy 2018 Foto: Riot Games

Jeden z najdłużej grających, a zarazem najbardziej niedocenianych koreańskich supportów zdecydował się zakończyć karierę profesjonalnego gracza. Były już zawodnik chce spróbować swoich sił jako streamer. TusiNa będzie można oglądać na Youtube oraz w koreańskim serwisie AfreecaTV.

TusiN zadebiutował w wieku 20 lat w drużynie Incredible Miracle 2. Był sezon czwarty, właśnie skończył się wiosenny split i przyszedł czas na kwalifikacje do LCK. Incredible Miracle 2 postanowili wtedy wymienić cały skład, co z czasem okazało się trafną decyzją. Nowy roster z TusiNem na czele zakwalifikował się do LCK, lecz zgodnie z nowymi zasadami wprowadzonymi w lidze, organizacja musiała pozbyć się jednego ze swoich składów.

TusiN grał od tamtego momentu w głównej i jedynej drużynie Incredible Miracle, skąd odszedł dopiero pod koniec 5 sezonu. Przez półtora roku dwukrotnie zakwalifikowali się do LCK, również dwa razy uniknęli spadku, a sam zawodnik zmienił w tym czasie pozycję na dżunglę. Wyniki ciągle jednak były niezadowalające, więc TusiN postanowił zrobić sobie roczną przerwę.

Powrót nastąpił w sezonie 7, kiedy to Afreeca Freecs ogłosili swój nowy skład, który miał zatrząść koreańską sceną. Wracający z Chin mistrz świata MaRin, w dżungli znany z Fnatic Spirit, na midzie mistrz Korei Kuro oraz botlane, który zapamiętaliśmy na długo - Kramer i TusiN. Jednakże, mimo wysokich oczekiwań zespół dwukrotnie skończył playoffy na 5 miejscu, a także nie udało im się dostać na mistrzostwa świata.

Wraz z rokiem 2018 przyszło jednak przełamanie. MaRina zastąpił Kiin, a Afreeca ukończyła zarówno wiosenny split i playoffy na drugim miejscu, ulegając jedynie Kingzone DragonX wynikiem 1:3. Lato przyniosło natomiast trzecie miejsce w playoffach i tym samym zapewnili sobie wyjazd na worldsy. Tam jednak przygoda zakończyła się trochę przedwcześnie, ponieważ Koreańczycy od razu po wyjściu z grupy przegrali 0:3 na Cloud 9 i odpadli z turnieju.

Po sezonie TusiN zmienił barwy i dołączył do Kingzone DragonX. Tam jednak największym sukcesem było trzecie miejsce w playoffach, a mistrzostwa świata przeszły im koło nosa, ponieważ w finale regionalnych kwalifikacji przegrali 2:3 na Damwon Gaming.

Tak oto przyszedł rok 2020 i ostatni rozdział kariery TusiNa - KT Rolster. Dla zawodnika był to kolejny rok zagrany u boku Kuro, a także z Aimingiem, który przez pewien czas był partnerem TusiNa na dolnej alejce w Afreeca Freecs. KT przez cały rok walczyło w środku tabeli i nigdy nie udało im się realnie zagrozić topowym koreańskim drużynom.

TusiN to ciekawy przypadek zawodnika, który podobnie jak Ryu miał długą i owocną karierę, jednak nie wygrał żadnego trofeum. Mimo wszystko był na pewno wyróżniającym się graczem, który nie bez powodu grał w najlepszych drużynach LCK. Zapamiętamy go głównie ze specyficznego, agresywnego stylu gry oraz jako jednego z najlepszych graczy Rakana w historii League of Legends.

Zobacz komentarze