Trymbi: Nie napisałem matury z fizyki, żeby szybciej pojechać do Hiszpanii

Trymbi Foto: G2 Esports

Finały Ultraligi odwiedził Adrian "Trymbi" Trybus, były zawodnik PRIDE, a obecnie wspierający akademii G2 Esports. Z Trymbim porozmawialiśmy o przeprowadzce do Hiszpanii, kolegach z drużyny, różnicy w poziomach między Ultraligą a LVP, możliwości jego występów w LEC i planach na przyszłość.

Bartek Klepaczewski: Jak twój hiszpański? Umiesz już zamówić piwo?

Adrian "Trymbi" Trybus: Dogadać się byłoby mi ciężko no i też nie jestem koneserem piwa, ale z tym zadaniem myślę, że bym sobie poradził.

Jak podoba Ci się Hiszpania?

Bardzo. Ten cały wyjazd to dla mnie zupełnie nowe doświadczenie. Pierwszy raz mieszkałem w gaming housie dłużej niż dwa tygodnie i pierwszy raz wyprowadziłem się z domu. Nawet nie napisałem matury z fizyki, bo wcześniej chciałem tam pojechać. Chociaż na początku było ciężko. Bez rodziny, przyjaciół, znajomych. Niby robiłem cały czas to co zwykle, ale wszystko było inne.

Czyli teraz już nie tęsknisz za domem i znajomymi?

Nie no jasne, że tęsknie. Pierwsza rzecz, którą zrobiłem po powrocie, to spędziłem czas z rodziną, spotkałem się ze znajomymi, a potem przyjechałem do Warszawy, żeby obejrzeć finały Ultraligi, a przy okazji zbić piątkę z Arturem (Rybson) i Karolem (Konektiv) z Illuminar Gaming. Bardzo fajnie było wrócić, ale jestem zadowolony z tego, gdzie jestem.

Nie dokończyłeś matur, czyli twój transfer to była niespodzianka?

Niezupełnie. Grałem try-outy, w których pokazałem się najlepiej i dostałem ofertę kontraktu. Napisałem już większość matur i została mi tylko ta z fizyki. Ale ponieważ niedługo zaczynaliśmy split, to zdecydowałem, że chcę pojechać wcześniej i już trenować z drużyną.

Mówisz, że ciężko było Ci się przystosować do życia w Hiszpanii. Kto z twojej drużyny najbardziej pomógł Ci się zaaklimatyzować?

Każdy w mojej drużynie był mega pomocny. Trener bardzo mocno mi pomógł, ale najlepszy kontakt złapałem z Xico (midlaner G2 Heretics). On jest trochę szalony i przypomina mi niektórych zawodników, z którymi grałem w Polsce, więc dobrze się z nim dogaduje.

Midlaner, a nie twój partner z linii?

Z Nixerino też mam dobry kontakt, ale mieliśmy nasze wzloty i upadki. Mieliśmy taki okres, że i ja i on byliśmy w dołku formy, ale potem z tego wyszliśmy. Z czasem współpracowaliśmy coraz lepiej i bardzo żałuje porażki z OG, bo byliśmy teraz w bardzo dobrej formie.

Jak oceniasz poziom w Hiszpanii?

Aktualny top w lidze jest na bardzo wysokim poziomie. Giants na pewno są w stanie zrobić bardzo dobry wynik na EU Masters. Ale jak chodzi o dół tabeli, to już jest zdecydowanie gorzej. Poziom zdecydowanie jest niższy niż np. dwa sezony temu, gdy tylko oglądałem LVP. To jednak nie znaczy, że poziom jest niski. Dalej to jedna z najlepszych lig.

A jakbyś miał porównać nasze TOP 3, z najlepszą trójką czy czwórką ligi hiszpańskiej. Jak by to wyglądało?

Moim zdaniem każdy może wygrać z każdym. Giants wydają się najmocniejsi, ale każdy reprezentant TOP 3 Ultraligi może nawiązać z nimi walkę. Największe problemy z hiszpańskich zespołów miałoby Origen, bo oni grają głównie pod skalowanie, a z tym stylem gry polskie zespoły radzą sobie naprawdę dobrze.

Czy miałeś możliwość scrimowania z pierwszym składem G2?

Niestety organizacja prosiła, żebym nie rozmawiał na ten temat, więc nie mogę odpowiedzieć.

A był temat twoich występów w pierwszym składzie? Pamiętam, że gdy dołączyłeś do drużyny to Mikyx dalej zmagał się z kontuzją.

Jako zawodnik akademii zawsze mogłem być dopisany do pierwszego składu i zagrać. Ale na pozycji wspierającego wyszło tak, że PromisQ dalej był częścią drużyny i to on miał numer dwa.

W play-offach niestety twoja drużyna przegrała z akademią Origen, gdzie też gra zawodnik z Polski. Czy rozmawiałeś o tym meczu z Roisonem?

Niestety play-offy aż do finału rozgrywane są online, więc nie było okazji pogadać. Ja się też z Roisonem nie znam za dobrze, więc tutaj raczej komunikacji żadnej nie było. Ale mam nadzieję, że pokaże się teraz z jak najlepszej strony w finale.

Czyli teraz kibicujesz Origen?

Z jednej strony tak, bo gra tam zawodnik z Polski, ale z drugiej strony uważam, że to Giants będzie faworytem i powinni to wygrać.

Jakie masz plany na najbliższe miesiące?

Pod koniec listopada mam Iberian Cup i najprawdopodobniej jeszcze wrócę do Hiszpanii, żeby trenować i grać z gaming house'u, ale to nie jest jeszcze pewne. A poza tym będę cieszył się off-sezonem. Kontrakt mam też na przyszły split, więc teoretycznie nie muszę się martwić, że nie będę miał gdzie grać. Ale jak będzie, to jeszcze zobaczymy.

Zobacz komentarze