To już koniec Origen. Astralis wchodzi do LEC

Astralis
Astralis Foto: Astralis

Astralis Group przeprowadziło rewolucję w swoim portfolio marek. Od teraz wszystkie drużyny, należące do grupy, występować będą pod jedną marką – Astralis. Oznacza to koniec Origen w LEC oraz Future FC w FIFA.

– W ciągu ostatnich kilku lat wszystkie nasze marki rozwinęły się pod względem liczby fanów i widzów, ale marka Astralis, wyróżnia się jako wyjątkowo silna i rozpoznawalna, nawet poza sceną esportową. Dzięki połączeniu wszystkich działań, nie tylko staniemy się jedną z najbardziej znaczących marek esportowych, w szybko rozwijającej się globalnej branży, ale również będziemy mogli stworzyć nową przestrzeń dla wszystkich fanów, z dużo większą ilością produktów – powiedział Anders Hørsholt, CEO Astralis Group.

Jednak Origen przejdzie nie tylko zmianę nazwy. Już teraz wiemy, że w kolejnym sezonie zobaczymy zupełnie nowy sztab trenerski. Pierwszym trenerem został Baltat "AoD" Alin-Ciprian, były zawodnik, który w ostatnim czasie już współpracował z Origen jako asysten trenera oraz szkoleniowiec akademii występującej w lidze hiszpańskiej. Jego asystentem będzie Bjørn-Vegar "iHansen" Hansen, który w przeszłości również pracował z akademią Origen, ale ostatnio prowadził Nordavind w NLC.

Nie oznacza to jednak, że poprzedni trener pierwszego zespołu André "Guilhoto" Guilhoto zakończył współpracę z organizacją. Na pewno nie będzie prowadził już zespołu, ale pozostanie związany z Astralis, choć na razie nie wiadomo w jakiej roli.

Enrique “xPeke” Cedeño nie będzie już zaangażowany w projekt, ale pozostanie udziałowcem w Astralis Group. Natomiast Martin “Deficio” Lynge nie będzie już menadżerem zespołu League of Legends i w najbliższym czasie odejdzie z organizacji.

Przypomnijmy, że w tym sezonie Origen znów rozczarowało swoich fanów, nie tylko nie awansując na mistrzostwa świata, ale zajmując ostatnie miejsce w lidze.

Zobacz komentarze