Schalke na kolanach. Fnatic zagra w wielkim finale LEC!

Fnatic Foto: Michal Konkol / Riot Games

"Mały finał" letniego splitu LEC już za nami. Zgodnie z oczekiwaniami Fnatic rozbiło Schalke 3:0 i zagra w wielkim finale, gdzie ich rywalem będzie G2 Esports.

Większość ekspertów przed meczem była zgodna. Fnatic było zdecydowanym faworytem tego spotkania. Z 13 predykcji na anglojęzycznej transmisji aż 10 wskazywało na korzyść Rekklesa i spółki, z czego aż 6 wskazywało na wynik 3:0. Trudno się dziwić. Nawet historycznie niemiecka formacja nie radzi sobie dobrze w starciach z Fnatic mając na koncie tylko 3 wygrane w 16 spotkaniach, z czego dwie porażki pochodzą z obecnego splitu.

W zasadzie jest to spotkanie bez historii. Faworyci przyszli zrobić swoje, a Schalke nie miało żadnych argumentów, by się im przeciwstawić. Fnatic najpierw zagrało mocno skalująca kompozycją, która dzięki umiejętnościom indywidualnym zawodników w zasadzie wygrywała mecz, zanim osiągnęła wymagane przedmioty. Na drugiej mapie oglądaliśmy bardzo chaotyczny mecz, ale za każdym razem to Fnatic wychodziło korzystniej w potyczkach i pewnie wygrało tę mapę. Ostatnia rozgrywka to już kompletna dominacja Fnatic, nad którą nie ma potrzeby się dłużej rozwodzić.

Nie zadziałały też twitterowe klątwy rzucane przez m.in. Cloud 9, które próbowało wesprzeć Schalke tym tweetem, który w ostatnich tygodniach zbiera żniwo z zespołów, które prowadzą w serii 2:0.

"Mały finał" potwierdził, że Schalke nie może rywalizować jak równy z równym z dwoma najlepszymi zespołami w lidze, a Fnatic pokazało, że porażka z G2 nie załamała ich mentalnie. Z tego drugiego powinniśmy się mocno cieszyć, ponieważ czeka nas fantastyczny finał. Dodatkowo może to okazać się kluczowe dla dobrego wyniku na mistrzostwach świata, na które Fnatic zakwalifikowało się tą wygraną.

Wielki finał G2 Esports kontra Fnatic już w niedzielę (8.09) o godzinie 17:00.

Zobacz komentarze