„Proszę, dajcie mi wygrać chociaż jedno mistrzostwo.” Ryu ogłasza zakończenie kariery

ryu Foto: Slingshot Esports

Młodzi przychodzą, starzy odchodzą, legendy natomiast żyją wiecznie. Szczególnie dla starszych fanów Lola ostatnie dni nie są łatwe. Wielu zawodników zmienia zespoły, przenosi się do innych regionów, a inni decydują się zakończyć swoją przygodę z profesjonalnym graniem. Do Bjergsena, Doublelifta i wielu innych dołączył teraz także Ryu „Ryu” Sang-wook.

W wywiadzie dla strony Inven Global były zawodnik m.in. KT Rolster i H2k zdradził, zdecydował się odbyć, obowiązkową w jego kraju, służbę wojskową. Potwierdził też, że kończy karierę gracza, lecz nie wykluczył, że wróci jeszcze na esportową scenę jako trener.

Ryu zaczął swoją karierę dawno temu, w sezonie 2. Pierwszym przystankiem jego podróży była koreańska drużyna StarTale. Nie zatrzymał się tam na długo i już pod koniec sezonu drugiego dołączył do KT Rolster B. Tam dopiero jego kariera nabrała rozpędu. Z nową drużyną Ryu spędził aż dwa lata, jednakże przez ten czas nie udało mu się wygrać mistrzostwa Korei. Najbliżej tego osiągnięcia był w latem 2013 roku, kiedy to KT Rolster Bullets przegrało 2:3 przeciwko SK Telecom T1. I właśnie wtedy wydarzyło się to…

Piąta mapa wielkiego finału Champions Korea. Zgodnie z ówczesnymi zasadami zamiast formatu draft oglądaliśmy blind pick. Zarówno Ryu, jak i przeciwny midlaner – niejaki Faker, decydują się na wybór Zeda. W efekcie tego, kilkadziesiąt minut później fani oglądający mecz są świadkami jednego z najbardziej ikonicznych zagrań w całej historii League of Legends. „Look at the cleanse, look at the moves, Faker what was that?!”. To słynne zdanie padło z ust komentującego tamten mecz DoA po fenomenalnym „outplayu” ze strony zawodnika SKT.

Wydarzenie to stało się tak kultowe, że Ryu zyskał sławę głównie jako „ten drugi Zed”. Sam zawodnik tak komentuje tę sytuację - „Oczywiście na początku nie czułem się z tym dobrze. Jednak z biegiem czasu przestało mi to przeszkadzać. (…) Nie jest to dla mnie pozytywne wspomnienie, nie mniej jednak to właśnie dzięki tamtej sytuacji koreańscy fani mnie zapamiętali”

Zobacz komentarze