Riot pracuje nad mobilną wersją League of Legends? Dochody gry spadły już o 21 procent!

League of Legends Foto: Esportmania.pl

Reuters donosi, że według jego źródeł Riot Games pracuje aktualnie nad mobilną wersją League of Legends. Jest to o tyle dziwne, że Tencent ma już w swoim asortymencie dwie podobne gry z gatunku MOBA.

– League of Legends nie radzi sobie tak dobrze, jak kiedyś i dlatego Riot szuka nowych sposobów na zmonetyzowanie gry, szczególnie, że jest to ich jedyna produkcja – powiedział Tianyi Gu, analityk Newzoo, firmy badającej rynek gier. Statista opublikowała dane, według których League of Legends wygenerowało w zeszłym roku 1,4 miliarda dochodu. Warto jednak zaznaczyć, że to o 21% mniej niż dwa lata temu.

Riot Games już lata temu miało odmówić swojej spółce matce wypuszczenia dedykowanej mobilnej wersji LoL-a. Tencent w reakcji na odrzucenie powołał do życia King of Glory, tytuł dystrybuowany wyłącznie w Chinach. Jego premiera odbyła się w listopadzie 2015 roku, a gra szybko przykuła uwagę fanów, co przyczyniło się do tego, że w Państwie Środka ponad 600 milionów osób gra na urządzeniach przenośnych.

Arena of Valor Foto: Tencent

Gigant nie zamknął się jedynie na Azję. King of Glory stanowił bazę dla innej produkcji Tencent na telefony i tablety. Mowa o Arena of Valor, czyli wersji skierowanej do użytkownika z Zachodu. Źródła Reutersa mówią, że okazała się ona niewypałem według analityków. Jeszcze w zeszłym roku grało w nią 200 milionów osób.

Informatorzy donoszą, że prace nad mobilnym League of Legends trwają już od ponad roku. Dodali również, iż nie mamy raczej co liczyć na premierę w tym roku. Rzecz jasna źródła chciały pozostać anonimowe, ponieważ Riot Games trzyma detale projektu w tajemnicy. Reprezentanci firmy wstrzymali się od skomentowania tego wycieku.

Mobilna wersja ma przykuć uwagę większej liczby azjatyckich graczy, którzy preferują ten typ rozrywki. Często oglądają oni turnieje esportowe w PUBG czy tytuły dedykowane na urządzenia mobilne. Choć znaczny procent publiki stanowią Chińczycy, to największe rozgrywki oglądają miliony widzów z całego świata. Co ciekawe również produkcje, które na pierwszy rzut oka nie nadają się do esportu, mają swoje pięć minut w branży. Idealnymi przykładami są Clash Royale i Brawl Stars. Więcej o mobilnym esporcie przeczytacie tutaj.

Clash Royale Foto: Supercell

Według Newzoo w Chinach gry mobilne generują aż 57% dochodów całego rynku gamingowego, natomiast w Stanach Zjednoczonych jest to zaledwie 36%. Zdaniem analityka Gu nowa odsłona League of Legends nie sprawdzi się w Państwie Środka, jeśli twórcy nie postawią na wprowadzenie takich zmian, które okażą się prawdziwą innowacją. Tak właśnie podbili serca graczy King of Glory.

Mobilny LoL miałby także umożliwić Riot Games organizacje większej liczby międzynarodowych rozgrywek, głównie za sprawą spółki Tengjing Sports. Powstała ona w styczniu bieżącego roku, aby promować turnieje esportowe i produkty związane z League of Legends. Przy okazji warto wspomnieć o Marcinie "Jankosie" Jankowskim, Polaku, który niedawno triumfował w rozgrywkach Mid-Season Invitational 2019, a tym samym przyniósł Europie pierwsze zwycięstwo od 2011 roku. Więcej o nim dowiecie się tutaj.

Riot nie powinien mieć większych obaw co do promocji tytułu w kontekście profesjonalnej rywalizacji. Zmagania w ich tytule są naprawdę dobrze oglądane. Jeśli spojrzymy na dane od Esports Charts, to okazuje się, że pierwsze osiem miejsc pod względem łącznie spędzonego na oglądaniu rozgrywek czasu zajmuje właśnie League of Legends. W przypadku mistrzostw świata w 2018 roku było to ponad 6 miliardów godzin.

Regularnie o LoL-u wypowiada się nasz redaktor, Bartek Klepaczewski, w porannych streamach na naszym kanale YouTube. Rozpiskę transmisji "First Win Of The Day" na najbliższy tydzień wrzucamy co weekend na nasz fanpage.

Zobacz komentarze