Polska myśl szkoleniowa w pełnej krasie. Oto najlepsi trenerzy LoLa w kraju

Polska myśl szkoleniowa Foto: Jeffrey F Lin / Unsplash

Niedawno otworzyło się okno transferowe w League of Legends. Uwaga fanów, mediów, wszelkiego rodzaju ekspertów i w zasadzie każdego, kto interesuje się rozgrywkami, skupiona jest teraz na transferach graczy. Zawodników, którzy przez cały rok ciężko pracowali, by dostać się do wymarzonego LEC lub znaleźć miejsce w drużynie, która pozwoli im zagrać na European Masters i pokazać się szerszej publiczności.

W tym okresie łatwo zapomnieć, o osobach, które równie ciężko pracują na sukces drużyny. Osobach, które poświęcają wiele godzin, by zawodnicy mogli błyszczeć na serwerze. Osobach często pomijanych we wszelkiego rodzaju dyskusjach o najlepszych drużynach. A przecież bez nich trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie zespołu. Mowa oczywiście o trenerach. A tych w Polsce mamy naprawdę dobrych.

Dlatego wybrałem trzech, którzy w moim odczuciu zaprezentowali się najlepiej na przestrzeni ostatniego roku i których transfer do zespołu może być ważniejszy nawet, niż sprowadzenie najbardziej utalentowanego zawodnika.

Paweł "Delord" Szabla

delord Foto: Paula Zawadzka / Materiały prasowe

Wydaje się, że Delord został stworzony, do osiągania sukcesów. Od 2017 roku wygrał 8 tytułów mistrzowskich w Polsce jako zawodnik, a w tym roku rozpoczął trenerską karierę. I cóż to był za start! W debiutanckim sezonie Ultraligi dotarł z K1CK Neosurf aż do wielkiego finału. Niestety jego zespół przegrał decydujący mecz z AGO Rogue, ale to w żaden sposób nie jest ujmą na honorze.

Później przyszło pamiętne European Masters na którym K1CK również doszło do finału. Niestety i tym razem w ostatnim spotkaniu rywale okazali się lepsi, ale trudno o lepszy debiut. Zwłaszcza, że w kolejnym sezonie Ultraligi ewidentnie Delord wyciągnął wnioski z poprzednich finałów i wygrał swój pierwszy tytuł mistrzowski w roli trenera.

– Najlepszą cechą Delorda, jest to, że próbował zrozumieć graczy, poznać nas z wielu stron i potem dobrze wykorzystywał te informacje. Osobiście świetnie mi się z nim pracowało i z chęcią, gdybym miał taką możliwość, grał bym "u niego" jeszcze raz mówił nam Patryk "Mystiques" Piórkowski, wspierający K1CK Neosurf.

Delord najbardziej wyróżnia się oczywiście tym, że był graczem i wielu sytuacjach po prostu rozumie zawodników o wiele lepiej niż inni trenerzy. Jest to bardzo cenne doświadczenie. Dodatkowo odegrał dużą rolę pod względem utrzymania nas w garści. My w K1CK jesteśmy lekko szurnięci, a on potrafił nas ogarnąć - zakończył wspierający.

Z tą opinią zgadza się Fryderyk "Veggie" Kozioł, wieloletni trener i komentator League of Legends, który przez lata pracował z Delordem, gdy ten był jeszcze zawodnikiem.

– Delord w K1CK miał takich graczy, że nie musiał uczyć ich, jak grać. To byli doświadczeni zawodnicy, którzy sami wiedzieli co mają robić. Zdecydowanie więcej musiał bawić się w politykę, rozmawianie czy przekonywanie. Ale moim zdaniem, w tym aspekcie Delord ma zadatki na to, żeby zostać wybitnym trenerem mówił nam Veggie.

Jednak Delord w ten jeden sezon "przerósł" pracę w Polsce. A tak przynajmniej uważa Veggie, który już teraz dałby mu szansę w LEC lub drużynie akademii.

– On musi trenować silną drużynę, z którą będzie mógł wygrywać i nabrać "momentum", które pozwoli mu pójść jeszcze wyżej. Dla mnie Delord jest idealnym materiałem na głównego trenera, który ma za sobą bardzo dobrego analityka. Pod tym względem przypomina mi Grabbza kończy Veggie.

Adrian "Zetural" Dziadkowiec

Zetural Foto: devils.one

Po dwóch sezonach na stanowisku szkoleniowca w Polsce Zetural to sprawdzona marka. Szlifów nabierał pod okiem Hatchy'ego w devils.one, a po kilku miesiącach sam przejął pierwszą drużynę, z którą wygrał Ultraligę i ESL EuroCup oraz doszedł do ćwierćfinału EU Masters.

W tym sezonie potwierdził, że nie potrzebuje już niczyjej pomocy. Sam złożył skład z młodzieniaszków i rywalizował z nimi o najwyższe cele w Polsce. W tym roku dwukrotnie podopieczni Zeturala stanęli na podium w Ultralidze, a latem dołożyli do tego występ na EU Masters, na którym pokonali w fazie grupowej akademię Misfits.

– Zetural, wśród trenerów, z którymi pracowałem, wyróżnia się tym, że ma świetny kontakt ze swoimi graczami. W roli trenera odnajduję się bardzo dobrze i fantastycznie radzi sobie z młodymi zawodnikami oraz pomaga we właściwym pokierowaniu ich karierą. Adrian jest też bardzo błyskotliwy, dzięki czemu szybko eliminuje błędy – mówił nam Łukasz "Pyrka" Grześkowiak, były zawodnik devils.one i 7more7 Pompa Team, który pracował z Zetralem w tym sezonie.

Jednak nie każdy docenia umiejętności pracy z młodzieżą.

– To, że Zetural został w Polsce i wziął skład młodzików, to był błąd. On powinien po 2019 roku przeć do przodu i brać mocne składy, żeby mieć jak najlepszy wynik, a trenowanie pod rozwój zawodników zostawić na późniejsze etapy kariery – mówi nam Veggie.

– Nie znaczy to, że jest złym trenerem. Wręcz przeciwnie. Po prostu uważam, że mógł więcej osiągnąć teraz w Europie, bo papiery na to ma. Pracował z młodymi graczami, pracował z doświadczonymi graczami, ma duże doświadczenie na bootcampach, a w Polsce wygrał co się da. Teraz potrzebuje sukcesu na EU Masters, a o to, startując z Ultraligi, będzie w tym sezonie trudno. Zetural to przyszłościowy gość i chciałbym żeby zrobił karierę, ale żeby tak się stało, uważam, że musi wyjechać za granicę kończy Kozioł

Michał "Flash" Kosicki

Michał "Flash" Kosicki Foto: Materiały prasowe

Flash nie jest szkoleniowcem, który często byłby wymieniany w gronie najlepszy w kraju, a moim zdaniem po tym roku powinien. Gdy wszyscy skupiali się na innych drużynach, prowadzone przez niego zespoły dwa razy w tym roku zajęły 4 miejsce w fazie pucharowej Ultraligi. A to nie byle co. Zwłaszcza w sezonie letnim.

Skład Gentelmen's Gaming przez wielu (w tym mnie) stawiany był na ostatnim czy przedostatnim miejscu w tabeli i otwarcie mówiło się o potencjalnym spadku organizacji z Ultraligi. Nic takiego nie miało jednak miejsca. Z tygodnia na tydzień GG grało coraz lepiej, aż w kulminacyjnym punkcie sezonu pokonało 3:1 faworyzowane Komputronik H34T w ćwierćfinale Ultraligi. To nie było dzieło przypadku.

Mimo tego, trudno nie zgodzić się z Veggiem, który Flasha ceni trochę mniej, niż dwóch poprzednich trenerów.

– Na razie Flash jest jeszcze półkę niżej niż Delord czy Zetural, bo musi coś wygrać w Polsce. Nie wystarczy zająć wysokiego miejsca w Ultralidze. Trzeba wygrywać. Porównuje go z Zeturalem, bo obaj trenują mniej więcej dwa lata i jest między nimi duża różnica. Ale Flash nie miał takich warunków do nauki. Myślę, że jemu dużo pomogłaby praca z gaming house'u, bo kojarzę go jako dość wybuchową osobę i myślę, że czasem może mieć problemy z przekazaniem informacji graczom "na dystans" – ocenia Veggie.

Wydaje się jednak, że sam trener świadomy jest tych problemów i regularnie nad nimi pracuje.

– Flash wyróżnia się tym, że próbuje jak najlepiej zrozumieć graczy od strony psychologicznej. Dlaczego zawodnicy coś robią, zachowują się w określony sposób i jaki ma to wpływ na ich grę. Jako jeden z niewielu próbuje się dokształcać w dziedzinie psychologii m.in. pracuje z psychologami sportowymi, którzy pomagają mu zrozumieć problemy jego oraz graczy powiedział Maciej "Blue45ty" Zaremba, który pracował z Flashem w Gentelmen's Gaming.

– To może być rok Flasha w Polsce. Jeśli kilku bardziej doświadczonych trenerów opuści Ultraligę powstanie luka, którą on może wypełnić. Może złożyć fajny skład ze "swoich" zawodników i powalczyć o mistrzostwo. Dobrze gdyby przy okazji miał możliwość pracy z graczami osobiście, żeby rozwinąć się w tym aspekcie kończy Veggie.

Zobacz komentarze