Jeszcze Polska nie zginęła. Kcorp gra dalej, a BTXL eliminuje MOUZ

Karmine Corp Foto: Twitter/Karmine Corp

Oba półfinały wiosennej edycji EU Masters 2021 już za nami. Poznaliśmy zatem nie tylko finalistów, ale wiemy też kto pożegnał się z turniejem, kończąc tym samym zmagania w całym spring splicie. Podsumowując, za nami pełen wrażeń dzień, w którym zobaczyliśmy aż dwie pełne serie BO3.

BTXL 2:1 MOUZ

Mecz ten był teoretycznie pod dyktando Brytyjczyków, jednakże ostatnia drużyna z Prime League nie chciała odpuścić. Mousesports grało swoje szalone kompozycje z asasynami i dziwnymi wyborami na adc, przez co BT Excel miało trudniejsze życie. W każdej grze byli jednak do przodu w złocie i próbowali wykonywać proaktywne ruchy na mapie.

Tym oto sposobem po wielu wyrównanych walkach, to BT Excel zgarnęło pierwszą mapę na swoje konto. Druga gra natomiast wcale nie zapowiadała się krótsza i również trwała ponad 40 minut. Ostatecznie jednak to mousesports odpowiedziało i wyrównało wynik serii.

Ostatnia gra miała zadecydować o tym, kto zostanie pierwszym finalistą wiosennego EU Masters. Obie ekipy grały nieco zachowawczo, ponieważ każdy odczuwał presję tego meczu. Lepiej sobie z nią jednak poradzili Orome i spółka. Sam toplaner zaprezentował się świetnie na swoim popisowym Renektonie i poprowadził swój zespół do zwycięstwa, zapewniając tym samym pierwszy w historii finał dla ekipy z Wielkiej Brytanii.

Kcorp 2:1 UCAM

Starcie, na które czekali nie tylko Francuzi i Hiszpanie, ale również Polacy. Nasz ostatni rodak na turnieju - Cinkrof był zdecydowanym faworytem do zwycięstwa nie tylko w tym meczu, ale również w całym turnieju. Pierwsza gra jedynie to potwierdziła, ponieważ Kcorp w swoim stylu zdominował rywali i wygrał w niecałe 29 minut.

Gdy wydawało się, że będziemy mieli szybkie 2:0, mistrzowie Hiszpanii odpowiedzieli ze zdwojoną siłą. UCAM nie dało rywalom rozpędzić się we wczesnej fazie gry i walczyło jak równy z równym z francuskim mistrzem. Ostatecznie ta walka zapewniła im kolejną szanse, ponieważ zremisowali serię. Wszystko miało rozstrzygnąć się na ostatniej mapie.

Tam jednak ponownie Karmine Corp zaczęło "z wysokiego C". Już w 15 minucie mieli oni 2 tysiące złota i smoka przewagi. Kolejne minuty przyniosły wiele walk, lecz wszystkie były bardzo wyrównane i żadna z drużyn nie mogła sobie zbudować większej przewagi. Czas mijał, a gra nadal wydawała się być czystym 50/50.

Wydawało się, że wszystko wyjaśni się na baronie, lecz Kcorp musiało go przypłacić czterema śmierciami. W 25 minucie to UCAM miało przewagę złota, a smoki były równo porozdzielane między obie ekipy. Na rozstrzygnięcie musieliśmy czekać jeszcze ponad 10 minut, lecz koniec końców stało się to, czego wszyscy oczekiwali - Kcorp wygrało. Trzeba jednak przyznać, że UCAM tanio skóry nie sprzedało.

Zobacz komentarze