Plaga? Klątwa? Kolejna drużyna traci trenera przed Worlds 2019

Damwon Gaming Foto: Riot Games

To przestaje wyglądać na przypadek, a zaczyna przypominać klątwę. Damwon Gaming, reprezentujące LCK, poinformowało, że główny trener ich drużyny League of Legends, Kim "Micro" Mok-kyoung, nie będzie mógł poprowadzić drużyny w fazie play-in mistrzostw świata. Jego sytuacja zdrowotna jest na tyle poważna, że może nawet nie dołączyć do zespołu jeśli ten zakwalifikuje się do fazy grupowej turnieju.

Jest to kolejny przypadek w ostatnich dniach, w którym trener azjatyckiej drużyny nie będzie brał udziału w Worlds 2019 ze swoim zespołem.

Jako pierwszy ofiarą "klątwy" padł trener Team Griffin, Kim "cvMax" Dae-ho. Po ponad 2 latach w organizacji cvMax rozwiązał kontrakt z Griffin za porozumieniem stron. Jak się okazało wizja prowadzenia drużyny trenera różniła się od tej organizacji. Co więcej, problemy pojawiły się już po przegranym finale letniego splitu, który Griffin przegrało 1:3 z SKT T1. Drużynę na mistrzostwach świata poprowadzi Byun “Chaos” Young-sub, który do tej pory był jednym z członków sztabu szkoleniowego w zespole.

Z trenerem rozstało się również Invictus Gaming. Mistrzowie świata z 2018 roku w swoim składzie na Worlds 2019 nie uwzględnili swojego dotychczasowego szkoleniowca Kima “Karama” Ga-rama.

Jak widać nadchodzący turniej zbiera swoje trenerskie żniwo. Formacje z Azji tracą trenera za trenerem. Ostatnim razem gdy organizacja z Chin lub Korei przyjechała z nowym trenerem miała miejsce w 2015 roku. Wtedy do zmiany szkoleniowca doszło w LGD, które było jednym z faworytów do wygrania całego turnieju. Skończyło się kompromitacją i trzecim miejscem w grupie.

Osłabienia formacji z Azji mogą okazać się niepowtarzalną szansą dla zespołów z zachodu, które ostatnio radzą sobie coraz lepiej w starciach z rywalami ze wschodu. Jeśli kiedyś G2, Fnatic czy Team Liquid mają podnieść Summoner's Cup, to prawdopodobnie teraz. Druga taka szansa może się już nie powtórzyć.

Zobacz komentarze