Nowy sezon LPL rozpoczęty. Na inaugurację zobaczyliśmy hit IG vs TOP

Invictus Gaming Foto: Yicun_liu / Invictus Gaming

Nowy sezon profesjonalnych rozgrywek League of Legends właśnie się rozpoczął. Jako pierwsze wystartowała chińska liga LPL. Już pierwsze spotkanie można było określić mianem hitowego, ponieważ zagrały ze sobą Invictus Gaming oraz Topsport Gaming. 

Drużyny IG nikomu nie trzeba przedstawiać. Zespół w bardzo przekonującym stylu wygrał ostatnie mistrzostwa świata, głównie za sprawą fantastycznych zawodników występujących na górnej i środkowej alei. Natomiast ich dzisiejsi rywale jeszcze do niedawna byli znani tylko entuzjastom chińskich rozgrywek. 

Do tej pory największym osiągnięciem Topsport Gaming było trzecie miejsce w grupie zachodniej w letnim splicie LPL w ubiegłym roku. TOP w play-offach od razu trafili na późniejszych tryumfatorów rozgrywek, zespół RNG, i ostatecznie zakończyli sezon na 6 miejscu. 

Wynik ten ewidentnie nie przypadł do gustu włodarzom klubu, którzy pozbyli się wszystkich zawodników poza junglerem, Xiong "Xx" Yu-Longiem. Do drużyny dołączyli Bai "369" Jia-Hao, Zhuo "Knight" Ding, Lee "LokeN" Dong-wook i Nam "Ben" Dong-hyun. 369 i Knight na zachodzie są raczej anonimowi. Pierwszy występował ostatnio w chińskiej lidze akademickiej, a drugi grał w Suning Gaming, drużynie ze środka tabeli LPL. Większą rozpoznawalnością powinni cieszyć się zawodnicy z dolnej alei. Loken występował w 2016 roku w ESC Ever. Drużynie, która wygrała KeSPa Cup po drodze pokonując ówczesnych mistrzów świata SKT T1 i reprezentowała Koreę podczas IEM Katowice 2016. Ostatni rok Loken spędził w JD Gaming. Ben przez ostatnie 2 lata przywdziewał barwy zespołu WE, z którym w 2017 roku doszedł do półfinałów MSI i Mistrzostw Świata. 

Nowa ekipa TOP zaprezentowała się bardzo dobrze podczas najważniejszego między-sezonowego turnieju w Chinach, Demacia Cup. Podczas turnieju, drużyna Topsport pokonał w półfinale 2:0 świeżo upieczonych mistrzów świata, Invictus Gaming. IG jednak szybko wykorzystało okazję do rewanżu, pokonując TOP 3:1 w finale (w Demacia Cup jest drabinka przegranych). Teraz drużyny spotkały się po raz kolejny. 

Spotkanie stało na bardzo wysokim poziomie. Oba zespoły nie bały się pójść na wymianę ciosów. Zawodnicy TOP nie ustępowali indywidualnie gwiazdom zespołu rywali. Jednak tym razem ponownie wygrało doświadczenie i zgranie drużynowe. Mistrzowie świata byli w stanie podnieść się z deficytów i dzięki mądrym decyzjom wygrali spotkanie 2:0. Formacja Topsport znów pokazała się jednak z dobrej strony i udowodniła, że dobry występ podczas Demacia Cup nie był przypadkiem i mogą stać się nową siłą w lidze.

Zobacz komentarze