Niespodzianki nie było. IG rozbiło G2 Esports

Jankos Foto: Riot Games

W przedostatnim spotkaniu pierwszego dnia fazy grupowej MSI 2019 po raz drugi zobaczyliśmy Marcina "Jankosa" Jankowskiego i G2 Esports, którzy podejmowali mistrzów świata, Invictus Gaming.

G2 w drafcie (który odbył się z godzinnym opóźnieniem ze względu na problemy techniczne) mistrzowie Europy postawili na postaci, które mogą pojawić się na więcej niż jednej linii (Jarvan, Neeko, Vladimir, Vayne). Oczywiście drużyna Jankosa posłała Vayne na topa a Neeko na dolną aleję. Z kolei IG zdecydowało się na standardową kompozycję z Akali i Zoe na solo liniach.

Podczas gdy Rookie wygrywał pojedynek z Capsem, Jankos zgarniał zabójstwa na górnej linii, pilnując, by jego Vayne przeżyła wczesne etapy gry w starciu z Akali. W 14 minucie zawodnicy IG postanowili przestać grać według zasad narzucanych przez Jankosa i wzięli sprawy w swoje ręce. Kilka szybkich zabójstw na midzie i dolnej alei sprawiło, że mistrzowie świata wyszli na prowadzenie, które sięgało prawie 4 tysięcy sztuk złota.

Od tego momentu w zasadzie co 60 sekund któryś z zawodników G2 Esports był eliminowany przez rywali. Invictus Gaming zgarniało kolejne zabójstwa i wieże oraz przesuwało swoją wizję, wgłąb terytorium europejskiego zespołu. W 20 minucie IG miało już 8 tysięcy sztuk złota przewagi i gra była praktycznie skończona.

G2 ciągle próbowało jeszcze grać agresywnie jednak złoto, przedmioty i umiejętności indywidualne były po stronie ich rywali. Jankos i jego drużyna byli w stanie jedynie opóźniać Invictus Gaming zdobywając po dwa/trzy zabójstwa jak przy Baronie w 25 minucie jednak brakowało tego czegoś, żeby odwrócić losy spotkania.

IG rozbiło G2 w 28 minut i zakończyło dzień na pierwszym miejscu fazy grupowej z wynikiem 2:0. Kolejny mecz G2 zagra w sobotę 11 maja, o godzinie 9:00. Ich rywalem będzie Team Liquid. Harmonogram całego turnieju znajdziecie tutaj.

Zobacz komentarze