Nie było powtórki z play-inów. Rogue Esports Club żegna się z EU Masters

Rogue Foto: Michal Konkol / Riot Games

Niestety sobota nie była dobrym dniem dla polskiego League of Legends. Rogue Esports Club uległo w ćwierćfinale EU Masters Vodafone Giants 0:2 i odpadło z turnieju.

O samych spotkaniach ciężko powiedzieć coś pozytywnego. Nasi reprezentanci mieli problemy przez cały turniej, od fazy play-in, przez grupy, aż do ćwierćfinałów. Rogue w niczym nie przypominało drużyny, która pewnie pokonywała rywala za rywalem w drugim sezonie Ultraligi. Zamiast tamtego zespołu widzieliśmy zbieraninę przypadkowych graczy, sprawiających wrażenie nawet nie bardzo znających się na League of Legends. I to boli najbardziej.

Nie był to jednak wynik niespodziewany. O meczu mówiłem podczas piątkowej transmisji "First Win Of The Day" oraz w radiu weszło fm. W obu programach wszyscy byliśmy zgodni. Rogue nie miało prawa zagrać lepiej. Wiemy, że zespół trapią problemy wewnętrzne, o których pisał sam Selfie na twitterze.

Ostatnimi obrońcami honoru polskich zespołów w Europie zostali gracze devils.one. NA tym EU Masters prezentują się zdecydowanie lepiej od Rogue, chociaż nie znaczy to, że nie mają oni swoich problemów. Rywalem diabłów w ćwierćfinale będzie Fnatic Rising, które dość niespodziewanie pokonało Team LDLC w fazie grupowej. Akademia zespołu LEC jest postrzegana jednak jako lepszy dla polskiego zespołu rywal pod względem stylistycznym.

Spotkanie devils.one kontra Fnatic Rising rozpocznie się dzisiaj o godzinie 21:00 lub po wcześniejszym meczu ćwierćfinałowym (BIG vs LDLC), który zaplanowany jest na godzinę 18:00. Polski komentarz znajdziecie na kanałach Polsat Games.

Zobacz komentarze