Najmniejsza różnorodność championów w play inach Worlds od lat

Worlds 2020 Foto: Riot Games

Właśnie zakończyła się faza play in Worlds 2020. Cztery z dziesięciu drużyn awansowały do głównego turnieju, który rozpocznie się już w sobotę, 3 października. Mimo rekordowej oglądalności i niespodziewanych wyników sama rozgrywka była nieco prostsza do przewidzenia, bo drużyny zdecydowały się na wybór lub ban "tylko" 78 unikalnych championów.

Jednak żadną miarą nie jest to zły wynik. W 2019 roku w fazie play in 82 postacie były wybierane lub banowane, a rok wcześniej ta liczba wynosiła 81 postaci. Musimy jednak pamiętać, że w poprzednich latach do wyboru było ich mniej tak po prostu. W 2018 roku w grze było 141 postaci, w 2019 roku 145, a w 2020 roku 149.

Na pierwszy rzut oka wygląda to kiepsko. Jakby różnorodność postaci zmalała, ale nie jest to do końca prawda. W latach 2018-2019 rozegrano odpowiednio o 4 i 5 mapy więcej niż w 2020 roku. Dodatkowo pamiętajmy, że format był zupełnie różny, a wszyscy wiemy, że o zaskoczenie rywala łatwiej w serii BO1, których zdecydowanie więcej było w poprzednich latach.

Z ciekawostek dotyczących tegorocznych mistrzostw jest kilka postaci, które były wyłącznie wybierane, a nie banowane i kilka takich, które trafiły na listę banów, choć nikt ich nie wybrał.

Do tej pierwszej kategorii należą: Tristana (x4), Gangplank (x2), Vayne (x2), Taric (x2), Gnar, Karma, Aatrox, Aphelios, Corki, Draven, Gragas, Jarvan IV, Kayle, Kog'Maw, Poppy, Skarner, Urgot, Vladimir oraz Xayah.

Z kolei tylko na listę banów trafili: Blitzcrank, LeBlanc, Lux, Olaf, Quinn oraz Vel'Koz.

W tym roku nie widzieliśmy żadnego pentakilla i tylko jedną quadrę, którą pochwalić się może Xiye. Nadłuższa gra trwała prawie 41 minut (Legacy vs INTZ), a najkrótsza nieco ponad 20 min (Liquid vs Legacy).

Zobacz komentarze