Blisko sensacji w meczu DWG, inhibitor uratował MAD Lions

Humanoid
Humanoid Foto: Michal Konkol / Riot Games

Cały turniej czekaliśmy na zacięte pojedynki i wreszcie się doczekaliśmy. Nie była to jednak sprawka starć ekip z mniejszych regionów ze sobą. Szczególnie DWG KIA i MAD Lions mogą mówić o sporym szczęściu, bo dużo do porażki nie brakowało.

DetonatioN FocusMe w tarciu z mistrzami LCK po prostu grało dobrze. Drużyna z Japonii gnębiła Khana na górnej alei, ale w zasadzie każdy zawodnik grał bardzo dobrze. Wystarczy powiedzieć, że mistrzów LJL od zwycięstwa dzieliła tylko jedna wieża i nexus, a aktualni mistrzowie świata musieli wrócić z sytuacji, w której stracili aż dwa inhibitory. Na ich szczęście o losach spotkania zadecydowała jedna wygrana walka.

Podobna sytuacja była w meczu MAD Lions, jednak tutaj to drużyna z LEC dyktowała warunki, ale ich rywale skutecznie podkładali im kłody pod nogi. Tinowns ukradł MAD Barona, a Camile na bocznej alei stanowiła nie lada utrapienie. Ostatecznie powrót do życia inhibitora uratował MAD Lions przed porażką i po wyeliminowanie wszystkich rywali w swojej bazie mistrzowie Europy mogli świętować trzecie zwycięstwo na turnieju.

Poza tym pierwsze zwycięstwo na MSI 2021 zaliczyło Cloud 9, które dzięki kompozycji z Tristaną i Jinx przejechało się po wieżach Infinity Esports. RNG szybko zakończyło swój mecz z UoL, a Pentanet wygrało swoje pierwsze spotkanie w pojedynku z mistrzami LCL i sytuacja awansu w grupie A pozostaje otwarta.

Unicorns of Love < RNG

Pentanet.GG > Unicorns of Love

DetonatioN FocusMe < DWG KIA

Infinity Esports < Cloud 9

paiN Gaming < MAD Lions

Istnabul Wildcats < PSG Talon

Zobacz komentarze