Najmłodszy mistrz Ultraligi wraca dziś do szkoły! "Mój wiek? Ludzie sobie z tego memują"

Czajek Foto: Ultraliga

Mateusz "Czajek" Czajka jest zwycięzcą Ultraligi, który w finale zagrał zastępując będącego po operacji Mateusza "Matislawa" Zagórskiego. Czajek opowiedział nam o tym jak grało mu się na Selfiego, czy wiek jest dla niego przeszkodą i jakie są szanse, że zobaczymy go na EU Masters.

Bartek Klepaczewski: Jak wrażenia po finale?

Mateusz "Czajek" Czajka: Trudno to opisać. Byłem strasznie zaskoczony, że radziliśmy sobie tak dobrze i udało nam się wygrać. Wiedziałem tylko, że będzie bardzo ciężko.

I faktycznie tak było?

W sumie w tej pierwszej grze trochę nas zawiódł draft. Ale następne dwie mapy były już okej. Wtedy nie byłem jeszcze taki pewny siebie, bo nigdy nie grałem na Selfiego i nie wiedziałem do czego jest zdolny. Widziałem kilkanaście jego spotkań, ale to nie to samo.

Czyli był stres?

Nie. W ogóle.

Naprawdę?

Tak. Jakoś w ogóle się tym nie przejmowałem. Wiedziałem, że mamy miejsce na EU Masters i to było dla mnie najważniejsze. Potem wyszedłem całkiem równo z linii Kassadinem na Cassiopeie i gdybym się momentami nie wahał to mogliśmy wygrać i tamtą mapę.

O czym myślałeś po tej pierwszej mapie? Kolejna wpadka skutkowała w końcu przegraniem finału.

Myślałem o tym, że Cinkrof wjeżdża na pocket picka. A tak naprawdę to wiedzieliśmy, że mamy tego Malphite'a i na niego liczyliśmy.

A jak Ci się grało na Selfiego?

On jest bardzo dobry na linii. Gra niesamowicie agresywnie, ale dzięki temu mogliśmy go skontrować tym Malphitem. No i dzięki temu grało mi się całkiem łatwo.

Jak oceniasz swój występ indywidualny?

Grałem po prostu wystarczająco dobrze żeby Selfie nie miał jakieś dużej przewagi nade mną. Natomiast reszta to już efekt gry całej drużyny. Podejrzewaliśmy, że będzie chciał mnie zdominować na linii i udało nam się go za to pokarać.

Łącznie na czwartej i piątej mapie miałeś 11 KDA. To wynik podobny do tych, które osiągał w tym sezonie Matislaw.

Na początku piątej mapy Cinkrof powiedział mi, żebym grał mega bezpiecznie, więc tak zagrałem. Nie ginąłem, tylko zabijałem miniony i skalowałem. No i to raczej wynik tego. Matislaw gra agresywniej.

Patrząc z perspektywy całego sezonu miałeś bardzo równe okresy. Finał Polskiej Ligi Esportowej, dwie przegrane w Ultralidze i teraz zagrałeś w finale. Skąd takie różnice?

Mam wrażenie, że na PLE wszystkie te drużyny dopiero się formowały, a my już jakiś czas graliśmy ze sobą. Przed turniejem myślałem, że będzie ciężko, ale poszło nam super. Potem drużyny cały czas trenowały, a my mieliśmy przerwę i przyszła trzecia kolejka, w której zrobiliśmy 0:2. Wtedy nie byliśmy gotowi jako drużyna.

Ale teraz jesteś najmłodszym zwycięzcą Ultraligi.

Super uczucie. (śmiech) Nie sądziłem, że to się stanie. A na pewno nie tak szybko.

Wiek Ci nie przeszkadza?

Nie, zupełnie nie. Ludzie sobie z tego memują, ale mnie to jakoś nie rusza zupełnie.

Jest szansa, że zagrasz teraz na EuroCup albo EU Masters?

Myślę, że na pewno szansa jest. Na pewno byłoby fajnie, ale czy tak się stanie, nie wiem.

Zobacz komentarze