Z nieba do piekła. Rogue przegrywa z SK

Vander
Vander Foto: Michal Konkol / Riot Games

Mimo tego, że Rogue ma już zapewniony awans do play offów mecz ekipy Vandera i Inspireda z SK Gaming nie odbywał się o przysłowiową pietruszkę. Łotrzyki wciąż walczą o pierwsze miejsce, które zapewnia łatwiejszą drabinkę w fazie pucharowej, a w konsekwencji wyjazd na Worlds 2020.

SK Gaming Rogue
Jenax Ornn Gangplank Finn
Trick Olaf Sett Inspired
ZaZee Syndra Ryze Larssen
Crownshot Caitlyn Aphelios Hans Sama
LIMIT Morgana Thresh Vander

Jak zwykle w przypadku Rogue fajerwerków nie było. Zamiast tego oglądaliśmy popisową grę łotrzyków, którzy po profesorsku zneutralizowali wszystkie atuty rywali i sami rośli w siłę. Inspired najpierw pomógł swojemu toplanerowi, a potem znalazł eliminację po ganku na dolnej alei. Z kolei Larssen robił to, co robi przez cały split i zdominował środkową aleję.

Jedynym światełkiem w tunelu były smoki, które jednak regularnie trafiały na konto SK. Problemem była jednak dusza, która pojawiła się w tym spotkaniu. Obrażeń w kompozycji Rogue nie brakowało, więc górski smok nie był idealnym rozwiązaniem. Natomiast lepszy rydz niż nic, więc SK zdecydowało się poświecić swojego leśnika i zdobyć duszę.

Widać było, że musiało to zirytować zawodników Rogue, ponieważ chwilę później SK ukradło Barona i sytuacja ekipy Vandera i Inspireda zaczęła się powoli komplikować.

Ten moment pozwolił SK na powrót do gry. Rogue zostało zepchnięte do defensywy i straciło inhibitor na dolnej alei. Co gorsza, walki drużynowe od początku dominowane przez łotrzyków przestały być tak proste, jak wcześniej i SK było o jednego Elder Drake'a od zwycięstwa.

Starcie obu zespołów zakończyło się zdecydowanym zwycięstwem SK Gaming, które pomaszerowało dolną aleją i dokończyło dzieła zniszczenia w bazie Rogue.

Zobacz komentarze