Misfits znajduje sposób na G2, Schalke i Vitality wciąż bez wygranej

Misfits

Tego się nikt nie spodziewał, po serii 6 zwycięstw G2 w końcu przegrało, lepsze okazało się Misfits, które jest na fali wznoszącej. Vitality i Schalke wciąż bez zmian, drużyny nie mogą znaleźć sposobu na pierwsze zwycięstwo w LEC.

Misfits po fatalnym tygodniu pierwszym wygrało cztery mecze z rzędu, jednak, kto by się spodziewał, że w starciu z G2, też okażą się lepsi? Wszystko zaczęło się dobrze dla Jankosa i ekipy, po fatalnym zanurkowaniu pod wieżę przez Misfits w 4 minucie na dolnej alei wyszli na prowadzenie. To jednak szybko się zmieniło przez następne minuty duet Bvoy i denyk grał wyśmienicie raz po raz znajdując kolejne zabójstwo, G2 nie pozostawało bez odpowiedzi choć samo skupiało się na innych częściach mapy. Ciekawa była walka na smoku w 13 minucie, G2 mimo zwycięstwa 2-4 i tak odpuściło stwora, którego sam zabezpieczył Razork, kiedy zawodnicy hiszpańskiej organizacji pchali środek. Kolejne minuty to ciągła nieustanna aktywna gra ze strony obu ekip, lepsze w niej okazało się Misifts, wzięli Nashora w 27 minucie, a on okazał się kluczem do skończenia gry kilkadziesiąt sekund później. Tak o to, skazywane przed sezonem Misfits znalazło sposób na dominatorów Zachodu - G2.

Kolejnym ciekawym meczem był o dziwo pojedynek Vitality z Fnatic. Przed spotkaniem wszystko wskazywało na Rekklesa i kolegów, jednak na serwerze nie było to takie oczywiste. Vitaity postawiło twarde warunki, które Fnatic przełamało dopiero w 22 minucie po walce na środku wzięli Nashora i Ognistego smoka. To pozwoliło im na kontrolę gry i stopniowe zwiększanie przewagi, dzięki czemu już 7 minut później zakończyli rozgrywkę.

Zmiana z FORGIVENA na Innaxea nic nie dała, Schalke od początku nie radziło sobie w starciu z Rogue. Vander i spółka narzucili zbyt wysokie wymagania, a przeciwnik nie mógł im sprostać, gładko zamknęli mecz w 33 minutach nie tracąc ani przez chwilę zdobytej przewagi.

Podobna sytuacja miała miejsce w starciu MAD Lions z Origen. Podopieczni Guilhoto dominowali Humanoida i kolegów od początku, raz po raz dobywając zabójstwa i obiekty na mapę tworząc autostradę do Nexusa, i tak się stało w 30 minucie ostatecznie go zdobyli dopisując 5 zwycięstwo w LEC na swoje konto.

Mecz między Excel, a SK Gaming możemy śmiało nazwać typowym spotkaniem SK w tym sezonie. Do pewnego momentu radzą sobie naprawdę nieźle jednak wtedy przychodzi załamanie po którym przeciwnik przejmuje w pełni inicjatywę i jest powolny rozpad. Tak też było tym razem, a przeciwnikiem okazało się Excel, dzięki czemu drużyna YoungBucka umocniła się na 5 pozycji z 4 zwycięstwami w tym sezonie.

Dzisiejszy dzień przyniósł nam niespodziankę, której nikt się nie spodziewał. Na pewno kolejne drużyny będą chciały wyciągnąć wnioski z tej gry i znaleźć sposób jak pokonać G2 w następnych meczach, czy im się uda? Przekonamy się już wkrótce!

Zobacz komentarze