Powoli, ale skutecznie. Rogue rozprawia się z Fnatic

Vander Foto: Riot Games

Na zakończenie pierwszego dnia siódmej kolejki LEC mieliśmy pierwszy w tym tygodniu pojedynek z Polakami po obu stronach barykady. Vander i Inspired reprezentowali Rogue, a Selfmade stał po stronie Fnatic.

Rogue Fnatic
Finn Renekton Ornn Bwipo
Inspired Sejuani Sett Selfmade
Larssen Azir Orianna Nemesis
Hans Sama Senna Sivir Rekkles
Vander Tahm Kench Bard Hylissang

Jak to w grach Rogue często bywa, akcji rozumianej jako kille i walki drużynowe było jak na lekarstwo. Zamiast tego oglądaliśmy klasyczne, metodyczne Rogue, które powoli wypracowywało sobie przewagę przez skupianie farmy w Larssenie i kontroli obiektów neutralnych jak smoki i Baron.

Już w 24 minucie łotrzyki mogły zdecydowanie zbliżyć się do wygranej, zdobywając duszę smoka piekielnego, ale Fnatic zdołało wygrać walkę i kupić sobie dodatkowe minuty na skalowanie i szansę na przechylenie szali zwycięstwa na swoją korzyść.

Jednak to nie dusza smoka zdecydowała o wyniku meczu. Fnatic znalazło eliminację przy Baronie, ale zamiast przejąć Nashora zapadła decyzja żeby gonić za zabójstwami. To poskutkowało wykluczeniem kilku graczy Fnatic i przejęciem absolutnej kontroli przez Rogue.

Ekipa Vandera i Inspireda pewnie wykorzystała to oraz kolejne potknięcia rywali i znów zrównała się z MAD Lions w tabeli LEC na pierwszym miejscu.

Zobacz komentarze