LEC: Pentakill na zakończenie pierwszej połowy wiosennego splitu

Fnatic Foto: Michal Konkol / Riot Games

Zakończyliśmy pierwszą połowę wiosennego splitu LEC. Poziom w LEC jest obecnie bardzo wyrównany, dzięki czemu praktycznie każdego dnia rozgrywek możemy oglądać bardzo wyrównane i emocjonujące mecze. Nie inaczej było i tym razem.

W pierwszym spotkaniu duet Razork-Febiven dał prawdziwy popis. Zawodnicy świetnie wykorzystali błąd Humanoida, który grał zbyt agresywnie i nie tylko zdobyli eliminację, ale też wymusili na nim zużycie flasha. To pozwoliło kombinacji Azira z Sejuani w zasadzie bez przerwy gankować Ryza i zdobywać przewagę. Pozostałe linie również radziły sobie świetnie i Misfits bez większych problemów przedłużyło swoją serię zwycięstw do siedmiu (najdłuższa w tym splicie).

Kolejnym meczem było starcie dwóch najsłabszych ekip. Vitality i Schalke w tym splicie nie mają wiele powodów do zadowolenia i obie organizacje zdecydowały się na zmiany w swoich składach. Zdecydowanie lepsze efekty osiągnęło nimi jednak Schalke, które nie dość, że w poprzednim tygodniu pokonało G2, to teraz jeszcze bez żadnego wysiłku rozbiło Vitality. Wygląda na to, ze niemiecka drużyna rozpoczyna walkę o fazę play-off i nie można z góry skreślać ich przed meczem.

W trzecim spotkaniu G2 zrehabilitowało się za dwie porażki z poprzedniego tygodnia pokonując Excel. Główną rolę w tym przedstawieniu pełnił Jankos, który dostał w swoje ręce Karthusa. Polak doskonale odnalazł się na championie, którego regularnie wybierał na początku 2019 roku i został nawet wybrany MVP spotkania. Mimo zwycięstwa G2 wciąż wyglądało niepewnie, ale miało możliwość oparcia się na lepiej skalującym drafcie i wygrana była w zasadzie tylko kwestią czasu. Z kolei Excel zdecydowało się na niestandardową Vayne na midzie, która poza jednym dobrym zagraniem w późniejszej fazie rozgrywki nie przydała się na wiele.

Nastepnie Origen mierzyło się z SK. Ekipa Upseta mimo olbrzymiej przewagi miała gigantyczne problemy z zamknięciem spotkania. Głównie dzięki Jenaxowi, który rozegrał fantastyczne spotkanie na Settcie. Niestety dla SK jego wysiłki spełzły na niczym, dzięki zakupionemu przez Upseta QSS, który pozwolił strzelcowi Origen uniknąć umiejętności ostatecznej Jenaxa, w decydującym starciu.

W ostatnim meczu oglądaliśmy pojedynek polskich leśników. Inspired i Rogue podejmowali Fnatic i Selfmade'a. Początkowo wszystko układało się po myśli "łotrzyków". Wygrywali oni swoje linie i mało brakowało, a zgarnęliby też kilka eliminacji. Fnatic wygrywało jednak w walkach drużynowych i to oni prowadzili rozgrywkę w okolicach dwudziestej minuty. Ekipa Selfmade'a dalej dociskała rywali i wygrywała wszystkie starcia. Wreszcie Rogue nie mogło się dłużej opierać, a zwycięstwo przypieczętował Rekkles pentakillem.

Wyniki dzisiejszych spotkań:

Misfits > MAD Lions

Vitality < Schalke

Excel < G2 Esports

Origen > SK Gaming

Rogue < Fnatic

Zobacz komentarze