LEC: Jankos ciągle niepokonany

Jankos Foto: Riot Games

Jak co tydzień, czterech polskich zawodników stanęło w szranki w rozgrywkach LEC. W pierwszym dniu czwartej kolejki europejskich rozgrywek Oskar "Selfmade" Boderek z SK-Gaming mierzył się ze Splyce, Mateusz "Kikis" Szkudlarek walczył o pierwsze zwycięstwo w sezonie a Marcin "Jankos" Jankowski rywalizował z Jakubem "Jactrollem" Skurzyńskim o pierwsze miejsce w lidze.

W drugim spotkaniu tego dnia SK Gaming podejmowało Splyce. Nasze oczy zwrócone były na polskiego junglera niemieckiej formacji. Selfmade na początku gry wraz z resztą drużyny popełnił błąd, goniąc za uciekającym rywalem i dał się złapać w pułapkę. Reszta gry była w jego wykonaniu bardzo solidna. Znajdował kluczowe cele w walkach drużynowych, ułatwiając zadanie swojej drużynie. Niestety to nie wystarczyło do zwycięstwa.

Ocena Selfmade'a: 7/10

Następnym meczem było spotkanie Kikisa i Rogue z Origen. Niestety po raz kolejny drużyna zawodzi polskiego zawodnika. Kikis był w stanie zdobyć kilka zabójstw, jednak po raz kolejny było to za mało, by jego zespół wygrał. Niestety, dopóki reszta drużyny nie będzie w stanie przynajmniej nie przegrywać swoich linii Kikis prawdopodobnie nie zazna smaku zwycięstwa.

Ocena Kikisa 5/10

Na zakończenie dnia rozegrany został mecz tygodnia z udziałem dwóch polaków. G2 i Jankos podejmowali Vitality i Jactrolla. Stawką w tym meczu było pierwsze miejsce w lidze.

Mecz rozpoczął się lepiej dla zespołu Jactrolla. Już w czwartej minucie Polak miał udział przy pierwszej krwi dla swojego zespołu. Jednak już trzy minuty później Jankos odpowiedział gankiem i zabójstwem strzelca zespołu rywali.

Następne minuty przebiegały już pod dyktando G2. Hiszpańska drużyna lepiej poruszała się na mapie oraz pod względem umiejętności indywidualnych przewyższała rywali. Wydaje się, że Jankos znalazł idealną dla siebie postać w tym splicie. Karthus w jego wykonaniu odpowiednio farmi, gankuje, naciska R w dobrych momentach, a do tego nie ginie. Jactroll grał solidnie Braumem, przez większość rozgrywki unikając eliminacji, jednak kilka razy spóźnił się z pomocą kolegom z drużyny.

Ocena Jankosa 9,5/10, ocena Jactrolla: 6/10

Zobacz komentarze