G2 z kolejną porażką, Rogue przełamuje serię Misfits a Vitality wygrywa po raz pierwszy

Jankos
Jankos Foto: Twitter

Ależ to była kolejka! Vitality po raz pierwszy w tym sezonie dopisało na swoje konto zwycięstwo, Rogue przełamało Misfits, które wygrało ostatnich 7 gier z rzędu, a G2 zanotowało kolejną porażkę, tym razem z MAD Lions.

Dzień rozpoczęliśmy od starcia z SK Gaming z Vitality. Francuska organizacja od początku spotkania radziła sobie dobrze, zyskiwali przewagę po kolejnych wygranych o smoka. W 32 minucie nastąpił punkt kulminacyjny, wyłapali w lesie przeciwników junglera SK Gaming i dzięki temu wzięli wzmocnienie Nashora. Wraz z wzmocnieniem zaczęli pushować bazę przeciwników, jednak to nie wystarczyło aby zakończyć grę, to zrobili na kolejnym Nashorze, gdzie później gonili się z przeciwnikami koło smoka, a to wykorzystał Saken, który na Ryzie zrobił udanego backdora.

Schalke zaliczyło bardzo dobry początek, szybko uzyskali przewagę jednak nie wykorzystali jej. Excel nieźle się zrobiło i ostatecznie przejęło kontrolę nad rozgrywką, obie ekipy jednak wciąż nie mogły znaleźć sposobu na zakończenie rozgrywki, koniec nastąpił w 48 minucie, po podobnej akcji jak w meczu SK z Vitality. Expect w trakcie walki na smoku przeniósł się do bazy przeciwnika i zniszczył Nexus w czasie gdy reszta uniemożliwiła Schalke powrót do bazy na czas.

Mecz Rogue z Misfits był trzecim starciem tego dnia. Misfits jak to Misifts zaczęło bardzo aktywnie skupiając swoje akcje głównie wokół dolnej alei, jednak zdobyta przewaga była niewystarczająca. Rogue bez problemu wykorzystało swoją kompozycję w walkach drużynowych wygrywając je. To właśnie po jednej z nich w 34 minucie zrobili szturm na bazę przeciwnika i zdobyli ją wygrywając mecz i przełamując niesamowitą serię Misifts, 7 meczów bez porażki.

Faworyt mógł być tylko jeden, G2 wydawało się pewniakiem do zwycięstwa z MAD Lions, rzeczywistość była jednak brutalna. Mimo dobrego początku nie udało się wykorzystać zdobytej przewagi, MAD Lions bardzo dobrze rozegrało środkowy etap gry, wygrywali walki, wzięli wzmocnienie Nashora a wraz z nim rozpoczęli taniec w bazie przeciwnika. Łącznie trwał on około 2 minut, zakończył się zwycięstwem ekipy Humanoida. MAD Lions po średnim początku w LEC gra coraz lepiej i wydaje się, że miejsce w play-offach to coś pewnego.

Oglądając mecz Origen z Fnatic nie można było się nudzić, ekipy narzuciły bardzo aktywny styl gry i dużo wymian. Lepiej w walkach wychodziło Fnatic, które dzięki temu powoli zdobywało raz po raz przewagę. Wszystko wyjaśniło się jeszcze przed 30 minutą, kiedy po wygranej walce przy Nashorze Fnatic szturmem zdobyło bazę Origen dopisując 7 zwycięstwo na konto.

Sytuacja w tabeli jest bardzo ciekawa, obecnie liderem są 4 ekipy z bilansem7:3. Tuż za nim z jednym zwycięstwem mniej znajduje się Rogue i MAD Lions. W walce o play-offy liczy się jeszcze Excel, które gra w kratkę, kolejne tygodnie z pewnością będą bardzo ciekawe, bo już żadna z ekip nie może odpuścić.

Zobacz komentarze