LEC: G2 wygrywa z Fnatic, MAD Lions samotnym liderem

Jankos Foto: Michal Konkol / Riot Games

Trzecią kolejkę letniego split LEC kończyły dwa niesamowicie istotne spotkania. W jednym MAD Lions i Rogue grali samotne prowadzenie w tabeli, a chwilę później G2 i Fnatic wychodziły na Smoner's Rift w najważniejszym ligowym klasyku.

Największe zainteresowanie tego wieczora ściągało spotkanie, które decydowało o pierwszym miejscu w tabeli. Już w fazie draftu Rogue i MAD Lions zdecydowali się na niestandardowe rozwiązania. Pierwsi wybrali Illaoi na górną aleję, a drudzy postawili na Iverna w lesie.

Oba zespoły starały się grać agresywnie i ogrywać rywali, ale nie skutkowało to dużą ilością zabójstw. Natomiast to MAD Lions powoli wypracowywało przewagę w 15 minucie odskakując przeciwnikom na 3 tysiące sztuk złota. Rogue jednak walczyło dzielnie i dość sprawnie odrabiało zaległości, ale to MAD jako pierwsze przejęło 3 smoki dzięki czemu wywierało stałą presję na rywalach.

W 28 minucie obie drużyny musiały walczyć o kolejnego smoka, który mógł zapewnić MAD Lions piekielną duszę i w konsekwencji prawdopodobnie wygraną w tym meczu. Rogue postawiło jednak bardzo trudne warunki rywalom i to łotrzyki przejęli bestię. W konsekwencji musieli niestety oddać rywalom Barona, ponieważ mocno ucierpieli w poprzedniej walce.

Rogue udało się przerwać oblężenie bazy dzięki Larssenowi, który wyeliminował midlanera rywali. Niestety chwilę później Szwed teleportował zbyt głęboko by odciąć rywalom drogę ucieczki na dolnej alei i sam przypłacił to zagranie życiem. To wystarczyło MAD Lions do wyeliminowania pozostałych graczy Rogue i ostatecznego zniszczenia nexusa.

G2 i Fnatic również od smaego początku meczu rzuciły się sobie do gardeł, choć obyło się bez nietypowych wyborów w drafcie. Już w piątej minucie na dolnej alei zobaczyliśmy aż ośmiu zawodników. W niesamowitym zamieszaniu lepiej wyszli zawodnicy G2, którzy zdobyli trzy eliminacje i bardzo szybko zaczęli budować przewagę w złocie.

Niestety dla widowiska sporo zamieszania i G2 wychodzące z tego obronną ręką to motyw przewodni tego spotkania. Mijały minuty i regularnie Fnatic próbowało wypracować dla siebie przewagę, ale na nic się to zdawało. G2 było lepsze, szybsze i bardziej zdecydowane. Już w 20 minucie G2 miało ponad 8 tysięcy sztuk złota przewagi nad rywalami i jedyne co mogło ich uratować to cud.

Ten jednak nie nadszedł. Fnatic było rozbite już w 24 minucie i po raz kolejny G2 nawet nie potrzebowało Barona by skończyć ten jednostronny mecz.

Wyniki:

  • Team Vitality > SK Gaming
  • Misfits Gaming > Excel Esports
  • Origen > Schalke 04
  • MAD Lions > Rogue
  • Fnatic < G2 Esports

Źródło: Materiały własne

Zobacz komentarze