LEC - G2 wygrywa HIT! Ekipa Jankosa wciąż niezwyciężona

Jankos Foto: Riot Games

To była najprawdopodobniej emocjonująca kolejka w tym sezonie LEC, a to wszystko za sprawą dwóch meczów G2, pierwszego dnia zafundowali nam piękny spektakl z Rogue, a dziś z Fnatic. Vitality i Schalke wciąż bez zwycięstwa, obie ekipy posiadają bilans 0:6.

Na takie mecze czekają wszyscy fani League of Legends, to z pewnością nie była kolejna nudna rozgrywka do której przyzwyczaiły nas niektóre drużyny, w końcu na przeciwko siebie stanęły dwie ekipy posiadające najwięcej trofeów w historii LEC. Akcja działa się od początku, Jankos dostał w ręce Elise i grał niezwykle proaktywnie znajdując ganka za gankiem. Selfmade nie pozostawał dłużny, w 12 minucie zrobił niesamowity gank na dolnej alei, a Bwipo w tym samym czasie ograł Perkza i Wundera, którzy po niego zankurkowali. Fnatic w jednym momencie odrobiło straty i wzięło ognistego smoka. Wraz z upływem czasu G2 przejmowało ponownie inicjatywę, kolejny kulminacyjny moment nadszedł w 24 minucie, kiedy zagrali świetną walkę drużynową najpierw wyłapując Rekklesa, a później zabijając 4 zawodników Fnatic za 0. Wtedy już zaczął się prosty marsz, ku zwycięstwu zakończony 7 minut później po kolejnym wyłapaniu rywali.

To było największe zaskoczenie tego dnia. Misfits po fatalnym tygodniu pierwszym radziło sobie coraz lepiej, jednak chyba nikt się nie spodziewał, że poradzą sobie z Origen. Od początku meczu budowali swoją przewagę, aż w 34 minucie znaleźli genialną walkę wykorzystując potencjał swoich postaci i dokończyli rozgrywkę notując 4 zwycięstwo z rzędu. Rośnie nam poważny kandydat do TOP 4.

Rogue miało mecz w garści, wydawało się, że pewnie kroczą po kolejne zwycięstwo w LEC, aż do momentu walk drużynowych, gdzie uruchomiła się Soraka. Vander i spółka nie posiadali wystarczających obrażeń, by zgładzić przeciwników, co ostatecznie doprowadziło ich do porażki. To fatalny tydzień dla polskiego duetu w barwach Rogue, kończą go bilansem 0:2, a ostatecznie mają 3:3, z pewnością nie takiego rezultatu oczekiwali po pierwszych kolejkach. MAD Lions za to posiada powody ku radości, po słabym początku zespół stworzony z debiutantów, przy bardziej doświadczonym Humanoidzie radzi sobie coraz lepiej.

Mecz pomiędzy Schalke, a SK Gaming był na prawdę wyrównany, ale tylko do 24 minuty. Wtedy na smoku SK Gaming bez problemu wygrało walkę drużynową, a wraz z nią rozpoczęli swój marsz do zwycięstwa, który z powodzeniem ukończyli. Schalke tym samym zakończyło kolejny tydzień z rezultatem 0:2 i obecnie ostateczny bilans wynosi już 0:6.

Vitality posiadała idealną szansę, aby przełamać swoją sytuację, w pewnym momencie gry posiadali przewagę już 3 tysięcy złota, jednak wszystko popsuło się wraz z wyłapaniem Skeanza. Excel wzięło Barona i ukończyło rozgrywkę. Vitality podobnie jak Schalke, do tej pory przegrali wszystkie mecze, a Excel potwierdza swoje aspiracje, aby pukać do drzwi TOP 4.

Zobacz komentarze