Dobre złego początki. Rogue przegrywa z Origen

Vander Foto: Michal Konkol / Riot Games

Piątkowy wieczór już od dłuższego czasu oznacza jedno - emocje związane z LEC. Tym razem weekend zmagań rozpoczął się od pojedynku w dolnej drabince fazy pucharowej, a w akcji zobaczyliśmy ekipy Rogue i Origen.

Pierwsze dwie mapy miały niemal identyczny przebieg. Drużyna, która uzyskiwała przewagę na początku spotkania uciekała z grą i rywale byli tylko tłem. Jako pierwsze w serii na prowadzenie wyszło Rogue, ale Origen od razu odpowiedziało równie dobrym występem i stan rywalizacji był wyrównany.

Dopiero trzecia mapa mogła podnieść widzom ciśnienie. Rogue początkowo przejmowało smoki, ale to Origen budowało przewagę w złocie. Gra była bardzo wyrównana, jednak to Origen kontrolowało tempo rozgrywki, a Rogue musiało szukać okazji na wygranie walki poprzez flankowanie rywali. To nie do końca wychodziło drużynie Vandera i Inspireda, a Origen miało coraz większą przewagę. Gwoździem do trumny była walka o dusze oceaniczną gdy oba zespoły miały po trzy smoki. Z tej rywalizacji zwycięsko wyszedł Xerxe i ostatecznie to Origen wyszło na prowadzenie po trzech mapach.

Kolejna rozgrywka początkowo znów przypominała poprzednie starcie. Origen zdobywało przewagę w złocie podczas gdy Rogue przejmowało smoki. Wszystko jednak rozsypało się w 17 minucie, gdy Origen udało się złapać rywali w jungli i uruchomić bardzo efektowną i efektywną kombinację Setta i Miss Fortune, która sprawiła, że przewaga OG urosła do 8 tysięcy sztuk złota. Z takiego deficytu nie można było wrócić do tej gry. Mimo kilku odważnych zagrań Rogue nie miało już szansy.

Origen nastepny mecz zagra w niedzielę (12.04) o godzinie 17:00, a ich rywalem będzie G2 Esports. Dla Rogue porażka oznacza koniec wiosennego splitu.

Zobacz komentarze