LEC: Czy uczeń przerośnie mistrza? Kolejny mecz o życie Rogue

Vander Foto: Riot Games

Czas na kolejne zmagania w fazie pucharowej LEC. Tym razem weekendowe pojedynki zaczniemy od starcia w dolnej drabince, gdzie już o 18:00 w walce o życie zmierzą się Rogue i Origen.

Przed spotkaniem nastroje w obu ekipach są zupełnie różne. Rogue może być z siebie zadowolone po pokonaniu Misfits w zeszłym tygodniu. W tamtym pojedynku ekipa Vandera i Inspireda przerwała trwającą ponad dwa tygodnie niemoc i wreszcie wygrała mapę. Gdy udało się już przełamać, reszta serii okazała się formalnością i Rogue pewnie domknęło spotkanie 3:1.

Z kolei Origen ma czego żałować. Ich potyczka z Fnatic pokazała, jak duże problemy ma zespół, grając na agresywnego rywala. Co więcej, zobaczyliśmy też, jaka jest różnica w potencjale Origen i Fnatic. Podczas gdy ekipa Selfmade'a kończyła gry w pięć minut, Origen niemiłosiernie męczyło się z domknięciem jedynej wygranej przez siebie w tamtym spotkaniu mapy.

Tym razem jednak Alphari i jego koledzy nie powinni mieć takich problemów. Origen i Rogue preferują powolny i metodyczny sposób rozgrywki, zamiast szalonych backdoorów i split pushujących supportów. A to nie wróży dobrze Rogue.

Wystarczy powiedzieć, że w fazie zasadniczej oba spotkania między tymi drużynami zakończyły się zwycięstwem OG. Co więcej, zwykle, gdy dochodzi do starcia dwóch druzyn, grających w tym samym stylu, jestesmy świadkami jednostronnych pojedynków. Głównie dlatego, że oba zespoły chcą robić mniej więcej to samo, ale jeden z nich jest lepszy od drugiego. Patrząc z perspektywy całego sezonu, lepsze było Origen, dlatego musimy mieć nadzieję, że ostatnie dwa tygodnie wystarczyły Rogue na zniwelowanie różnicy. Inaczej bardzo trudno będzie im wygrać choćby mapę.

Zobacz komentarze